W państwowych spółkach w rok zarobisz milion złotych

prawa.qxdRząd chce ograniczyć astronomiczne wynagrodzenia dla prezesów spółek Skarbu Państwa. Ale to może się nie udać. Znaleziono już sposób, jak ominąć przepisy i prezesi nadal będą zarabiać po 200 tys. zł miesięcznie.

Prawie 18 mln zł złotych w 2016 roku na swoich prezesów wydało dziesięć firm z udziałem Skarbu Państwa. Szefowie tych spółek dziennie zarabiali od 4 do nawet 8 tysięcy złotych. Dzięki takiej funkcji już w rok można zostać milionerem. Jednak, jak zapowiada rząd, nie będzie to możliwe w 2017 roku, bo nie pozwoli na to znowelizowana ustawa kominowa. Tylko że… znaleziono sposób na ominięcie tych przepisów i znów prezesi będą pobierać astronomiczne wynagrodzenia.

Po 80 tys. zł, 100 tys. czy nawet 200  tys. zł miesięcznie – tyle zarabiali jeszcze w ubiegłym roku prezesi państwowych spółek Skarbu Państwa. W skali roku był to milion złotych lub więcej. Polak zarabiający miesięcznie po 2 tys. zł netto na roczną pensję np. prezesa Jastrzębskiej Spółki Węglowej musiałby pracować aż… 40 lat.

-W 2017 roku  – jak zapowiada rząd – skończą się wypłaty gigantycznych pensji dla szefów spółek Skarbu Państwa. Były już minister skarbu Dawid Jackiewicz w ub. roku zadeklarował koniec fikcji związanej z obowiązywaniem ustawy kominowej.

Nowa ustawa dotyczy zasad kształtowania wynagrodzeń osób kierujących spółkami z udziałem Skarbu Państwa. Wynagrodzenie w tych firmach będzie określane z uwzględnieniem skali działalności spółki, osiąganych przychodów oraz wielkości zatrudnienia.

Poprzedni prezes Orlenu zarabiał 3 mln zł
Nowa ustawa kominowa weszła w życie 8 września 2016 r. Określono w niej, ile zarobią prezesi państwowych koncernów. Znacząco będą obniżone pensje prezesów państwowych spółek. Dotychczasowi szefowie koncernów kontrolowanych przez Skarb Państwa zarabiali astronomiczne kwoty, niewyobrażalne dla przeciętnego człowieka. Przykładowo, Jacek Krawiec, były prezes Orlenu, inkasował rocznie ok. 3 mln zł.

Z kolei prezes PKO BP Zbigniew Jagiełło, który w 2014 r. zarobił ponad 3 mln zł, miał w przeliczeniu stawkę godzinową w wysokości 1618 zł brutto. Do tego zarówno prezesi, jak i zarządy spółek byli często wymieniani, a to łączyło się z gigantycznymi odprawami dla odchodzących ze stanowisk osób. Dlatego rządząca partia chce skończyć z tymi praktykami.

Ustawa kominowa będzie szczelna?
Tylko że trzeba sobie zadać podstawowe pytanie, czy nowe przepisy okażą się szczelne?  Obecnie, przynajmniej teoretycznie, szefowie spółek nie mogą zarobić w ciągu miesiąca na etacie więcej niż sześciokrotność przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw, czyli ok. 25 tys. zł, ale istnieją sposoby na obejście przepisów. Prezesi negocjują kontrakty menedżerskie, które określają zasady ich wynagradzania lub zarabiają dodatkowo w spółkach córkach zależnych od firmy, na czele której stoją na przykład w ich radach nadzorczych.

7 mln zł odprawy nikt już nie dostanie
Z informacji medialnych wynika, że wynagrodzenie nowego prezesa Orlenu Wojciecha Jasińskiego w tym roku zostanie zmniejszone dwukrotnie. Wcześniej rząd obłożył aż 70-procentowym podatkiem odprawy dla prezesów spółek Skarbu Państwa. Jego zdaniem, zarówno odprawy, jak i pensje zarządów firm państwowych są zdecydowanie za wysokie. Były prezes PGE na odchodne dostał niemal 7 mln zł, były prezes PKN Orlen – 1,5 mln zł, a była szefowa PGNiG – 1,3 mln zł.

PiS wsadziło swoich do spółek
PiS po objęciu władzy rozpoczął akcję wprowadzania do spółek Skarbu Państwa lojalnych wobec tej partii ludzi, nie zawsze kompetentnych. Wystarczy, że ktoś był znajomym polityka i miał zapewnione zatrudnienie za niezłe pieniądze. W ub. roku PiS obsadziło aż 227 osób w spółkach Skarbu Państwa w całym kraju. Pracę ludzie partii rządzącej znaleźli m.in. w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, Polskiej Grupie Zbrojeniowej, PKN Orlen, Agencji Nieruchomości Rolnych, PZU, KGHM, PKP Cargo, Poczcie Polskiej, PKP PLK i PKP Cargo. Również nowi prezesi spółek Skarbu Państwa są z nadania PiS.

KOMENTARZ
Adam Sadowski, ekonomista, prezydent Centrum im. Adam Smitha:
To nie widzimisię prezesów państwowych przedsiębiorstw, że chcą tak dużo zarabiać. Te wysokie wynagrodzenia autoryzują ministerstwa, którym podlegają spółki Skarbu Państwa. Poszczególnych szefów spółek typują bowiem ministrowie. Żaden rząd po 1989 roku nie przygotował takiego prawa, które skutecznie ukróciłoby gigantyczne wynagrodzenia dla ludzi szefujących spółkom Skarbu Państwa. Stanowiska w tych firmach to luksusowe przyczółki dla ludzi wytypowanych przez partię rządzącą. Ustawę kominową tak znowelizowano, że znaleziono już sposoby, żeby ją ominąć, a znajdą się jeszcze kolejne sposoby, żeby prezesi zarabiali miliony. Te wynagrodzenia to patologia, bo wynagrodzenia nie zależą od efektów ekonomicznych państwowych firm, ale od polityków, którzy astronomicznymi kwotami wynagradzają swoich ludzi. W Polsce będzie już tak zawsze, niezależnie od tego, kto będzie rządził krajem.

Mariusz Andres

17 Responses to "W państwowych spółkach w rok zarobisz milion złotych"

Leave a Reply

Your email address will not be published.