
PODKARPACIE. Tylko do niedzieli, 30 września, lekarze podstawowej opieki zdrowotnej, którzy należą do Porozumienia Podkarpackiego, mają podpisane umowy z NFZ.
– Skoro nie mam umowy, to jak możemy przyjmować pacjentów? Nie mamy przecież prawa wypisać refundowanej recepty. Nic nie możemy zrobić „na fundusz” – mówi Marek Krupowczyk, rzecznik prasowy Porozumienia Podkarpackiego, zrzeszającego lekarzy rodzinnych z naszego regionu, którzy pod opieką mają ok. miliona mieszkańców.
Brak jakichkolwiek rozmów z ministerstwem i funduszem zdrowia sprawił, że zdesperowani lekarze rodzinni napisali list otwarty do premiera Mateusza Morawieckiego, w którym czytamy: „Grozi nam załamanie się systemu Podstawowej Opieki Zdrowotnej. Oznacza to kryzys w systemie ochrony zdrowia w Polsce, którego POZ jest fundamentem. Do tej tragicznej wręcz sytuacji doprowadziły działania NFZ i Ministerstwa Zdrowia niedostrzegające zaniechań i chaosu w rozstrzyganiu najważniejszej dla obywateli alternatywy – życia lub śmierci… Wynikająca z nazwy fundamentalna rola POZ w systemie ochrony zdrowia jeszcze nigdy nie była tak zlekceważona, jak obecnie. Funkcjonujemy we wrogim środowisku pracy: wciąż deregulowanym prawnie, zbiurokratyzowanym i narzucającym niezliczone obowiązki niemedyczne coraz bardziej ograniczające czas, który lekarze rodzinni powinni poświęcać pacjentom. Preferowanie przez decydentów kosztownej medycyny naprawczej, marginalizowanie POZ i redukowanie finansów przeznaczanych na rozwój tej fundamentalnej części ochrony zdrowia doprowadzi do tego, że nie będzie ona w stanie udźwignąć spoczywających na niej obowiązków. Wysokość wynagrodzeń oferowanych w szpitalach demotywuje młodych lekarzy w specjalizowaniu się w medycynie rodzinnej, która coraz bardziej opiera się na kadrze w wieku emerytalnym. Także proponowane przez rząd rozwiązania informatyczne, m.in. e-recepty, wymagają nakładów na wdrażanie i utrzymanie niezbędnych systemów.
Brak środków jest wyraźnie widoczny przy próbie powszechnego wdrażania elektronicznych zwolnień lekarskich. Informatyzacja medycyny z pewnością może stać się narzędziem poprawiającym pracę w ochronie zdrowia, ale powinna być wprowadzana w sposób, który nie będzie utrudniał funkcjonowania przychodni. Podstawowa Opieka Zdrowotna musi stać się rzeczywistym priorytetem rządzących, gdyż przy obecnych deficytach w systemie ochrony zdrowia jest nie tylko pierwszym, ale często jedynym miejscem, w którym pacjenci mogą otrzymać pomoc”. W dalszej części listu lekarze odżegnują się od politycznego podłoża sytuacji. „Do katastrofalnej sytuacji w POZ doprowadziły wszystkie kolejne rządy. Czas na dobrą zmianę. Jeśli nie zahamuje Pan tego procesu to wkrótce Polacy zostaną pozbawieni pomocy lekarskiej, którą powinno im zapewnić w XXI wieku cywilizowane państwo w centrum Europy” – piszą.
Anna Moraniec



5 Responses to "W poniedziałek połowa przychodni w regionie może być zamknięta"