W „pośredniaku” bez kolejek?

Technika powoli, ale wypiera tradycyjne metody poszukiwania pracy. Gdyby tej ostatniej było więcej, to wiele urzędów byłoby niepotrzebnych. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Wreszcie urzędnicy robią użytek z dawno dostępnej techniki. Przynajmniej część bezrobotnych nie będzie upokarzana „spowiedziami” przed okienkiem w PUP.

Może tak być. Wystarczy odrobina inicjatywy i trochę techniki. Drogę do Powiatowego Urzędu Pracy otwiera Internet. Od poniedziałku wszyscy bezrobotni będą mogli rejestrować się drogą elektroniczną. Pełna rejestracja tylko dla osób posiadających podpis elektroniczny. Bezrobotni, którzy go nie mają, ale mają dostęp do Internetu, też oszczędzą sporo czasu.

Lepiej późno niż wcale. Większość bezrobotnych i tak przesiaduje przed komputerem, a teraz z tego może być pożytek. Można uniknąć trawienia czasu w kolejkach do okienek w Urzędzie Pracy.

Lżej tym z podpisem i tym bez niego
Z otwarcia się PUP na łącza internetowe najbardziej powinni cieszyć się ci, którzy dopiero rejestrują się na listach bezrobotnych. Jeżeli któryś z tracących pracę ma podpis elektroniczny lub podpis potwierdzony profilem zaufanym na platformie elektronicznej administracji publicznej (ePUAP), do kartoteki PUP wpisze się nie wychodząc z domu. Po zeskanowaniu potrzebnych dokumentów i przesłaniu ich kompletu, zainteresowany zostanie zarejestrowany i w ciągu tygodnia zostanie mu wyznaczone spotkanie z pośrednikiem pracy. Dla jasności, wszyscy inni czekają na takie spotkanie miesiąc po rejestracji.

Jeżeli ktoś nie ma podpisu elektronicznego, to i tak od poniedziałku będzie miał lepiej. Wypełniając formularze ściągnięte ze strony PUP i przesyłając je razem z potrzebnymi dokumentami, zgłasza gotowość do rejestracji na liście bezrobotnych. Urzędnik po sprawdzeniu przysłanych dokumentów wyznacza mu termin zgłoszenia się do PUP, gdzie złoży stosowne podpisy. Dobrodziejstwem tego ostatniego jest konkretny termin spotkania z urzędnikiem PUP. Nie trzeba tracić godzin i zdrowia w kolejkach. Internetowa nowość nie zwolni nikogo z wizyt w „pośredniaku”, ale przynajmniej ograniczy je do niezbędnego minimum.

Osoby bez dostępu do Internetu, albo mające kłopot z posługiwaniem się komputerem, rejestrują się po staremu.

jam

One Response to "W „pośredniaku” bez kolejek?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.