PIŁKA NOŻNA. Stal Rzeszów miałaby w przyszłym sezonie grać w I lidze na licencji Kolejarza Stróże – taka wieść gruchnęła „na mieście” przed kilkoma dniami.
– Jeśli nawet gdzieś kiedyś temat istniał, to już jest nieaktualny – zdementował informacje Marek Poręba, prezes Stali. Prawdopodobnie w następnym tygodniu w ratuszu dojdzie jednak do spotkania szefów Stali i Resovii z prezydentem i jego zastępcami. Władze Rzeszowa zaprosiły działaczy na rozmowy w sprawie przyszłości piłki nożnej w stolicy Podkarpacia. Nie będą się one toczyły jednak w duchu powołania do życia jednego klubu pod nazwą KP Rzeszów.
– Chyba udowodniliśmy, że warto zainwestować w projekt Stal Rzeszów. Do drugiego miejsca w tabeli tracimy raptem 4 punkty. Chcemy wykorzystać szansę i awansować na zaplecze ekstraklasy. Żeby to osiągnąć, potrzebujemy wzmocnień, co z kolei wiąże się z większym budżetem. Mamy nadzieję, że miasto pomoże nam finansowo – przedstawia plan Poręba.
PZL znów ze Stalą
W Rzeszowie szukają źródeł finansowania futbolu, w Mielcu cieszą się z pozyskania poważnego sponsora – lotniczej spółki PZL. Nowy dobrodziej Stali, związany z nią ściśle w latach jej świetności, prawdopodobnie już w czwartek zostanie oficjalnie zaprezentowany.
tsz



10 Responses to "W ratuszu o kasie dla rzeszowskiej piłki"