W Rzeszowie chcą przeszczepiać rogówki oka

Pierwszym krokiem do przeszczepiania rogówki jest powstanie poradni rogówkowej, w której pacjenci przechodzą klasyfikację do tego typu zabiegu. Fot. Anna Moraniec

RZESZÓW. Kliniczny Szpital Wojewódzki nr 1 przygotowuje się do przeszczepów rogówki. Zaczął od otwarcia przychodni rogówkowej, pierwszej w regionie.

Do tej pory najbliższa poradnia rogówkowa była dostępna w Katowicach, Sosnowcu lub w Lublinie. Pacjenci dojeżdżali więc kilkaset kilometrów. – Odkąd otworzyliśmy poradnię, chorzy, nawet ci z Podkarpacia, którzy dotychczas leczyli się na Śląsku lub w Lublinie, przyjeżdżają do Rzeszowa – mówi dr n. med. Bogumił Wowra, pracujący jednocześnie w Rzeszowie i na Śląsku.

Doktor podkreśla, że utworzenie poradni rogówkowej to podstawa w staraniach o przeszczepy rogówki. Ważne jest bowiem nie tylko zakwalifikowanie pacjenta do przeszczepu i sam przeszczep, ale prowadzenie chorego po zabiegu, po którym mogą wystąpić różnego rodzaju powikłania. Poradnia, która działa już od kwietnia (w każdy poniedziałek), przyjmuje około 40-50 pacjentów, co świadczy jak bardzo jest potrzebna.  

Jak długo chorzy wymagający przeszczepu będą musieli czekać na wszystkie zgody? – Jesteśmy już po przeprowadzonej Przez Ministerstwo Zdrowia i Poltransplant kontroli, czekamy jeszcze na  zgodę Krajowej Rady Transplantacyjnej – mówi dr Wowra.

Kto może być dawcą rogówki? Właściwie potencjalnym dawcą rogówki może być każdy zmarły, zarówno z podtrzymywanym krążeniem, jak i po jego zatrzymaniu nawet do 48 godzin od zgonu. Ten fakt znacznie ułatwia pobranie rogówki, która jest tkanką odporną na wielogodzinne niedotlenienie (nie musi się podtrzymywać sztucznie funkcji życiowych jak przed pobraniem serca czy innych narządów miąższowych). W polskim prawie dotyczącym transplantacji obowiązuje zasada domniemanej zgody. Zgodnie z nią można dokonać pobrania komórek, tkanek i narządów od osoby zmarłej, jeżeli osoba ta nie wyraziła za życia sprzeciwu, czyli: jej nazwisko nie figuruje w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów, nie podpisała oświadczenia o sprzeciwie wobec przekazania narządów, tkanek i komórek do przeszczepienia lub nie wyraziła ustnie takiej woli przynajmniej dwóm osobom, które mogą to pisemnie poświadczyć. – Ze względów moralnych i etycznych zawsze więc o takie oświadczenia, czy ustne, czy też pisemne pytamy rodzinę – mówi dr Wowra.  

Współpraca ze śląskimi placówkami

Szpital rzeszowski wdrożył już szkolenia zatrudnionych lekarzy, jeżeli chodzi o procedurę pobierania rogówki, planuje także nawiązanie współpracy z innymi placówkami, w tym prosektoriami z których większość spełnia warunki do pobierania tkanek.  Współpracuje także z Bankami Tkanek w Katowicach, Sosnowcu i Zabrzu. – Wszystkie tkanki pobrane na Podkarpaciu będą musiały być ocenione pod względem wirusologicznym czy morfologicznym na Śląsku i później do nas odesłane – mówi doktor Wowra. Wymaga tego bezpieczeństwo pacjenta, który taki przeszczep otrzyma, bo zawsze istnieje niebezpieczeństwo przeniesienia jakiegoś wirusa z dawcy do biorcy.

Kto kwalifikuje się do przeszczepu rogówki? – Rogówka to pierwsza struktura zewnętrzna oka, która jest całkowicie przejrzysta. Każde zmętnienie na niej powoduje zaburzenie widzenia. Stąd pacjentami są chorzy ze zmętnieniami rogówki po oparzeniach, urazach, czy chorobach wrodzonych zwanych dystrofiami rogówek. Kwalifikowani mogą być także pacjenci z obrzękami rogówki wtórnymi  do operacji zaćmy. Ilu na Podkarpaciu jest takich pacjentów? Myślę, że ok. 100 rocznie – mówi dr Wowra. Kiedy taki ośrodek mógłby powstać w Rzeszowie? Myślę, że za krócej niż rok.

Anna Moraniec

Leave a Reply

Your email address will not be published.