
RZESZÓW. Temat budowy ogrodu zoologicznego oraz strefy rekreacyjnej w stolicy regionu powraca po niemal trzech latach.
Jeszcze w 2015 r. sporo mówiło się o stworzeniu na terenie Rzeszowa ogrodu zoologicznego, który stałby się jedną z najważniejszych atrakcji miasta. Z różnych powodów do inwestycji nie doszło, lecz ratusz nie zrezygnował z pierwotnego planu. W ostatni dniach temat powrócił i władze Rzeszowa liczą na wybudowanie przestrzeni rekreacyjnej w najbliższych latach.
O stworzeniu w Rzeszowie ogrodu zoologicznego wspominał w poniedziałek w ratuszu prezydent Tadeusz Ferenc. Miasto nadal oczekuje terenów, które wzbogaciłyby stolicę Podkarpacia o istotną atrakcję rekreacyjno-turystyczną. Pierwsze głosy w sprawie ewentualnej inwestycji pojawiły się już w 2009 r., lecz największe zainteresowanie miało miejsce niespełna 3 lata temu. Wówczas mówiło się, o tym że ogród zoologiczny powstanie na os. Zalesie, lecz wstępne plany przekreśliły problemy finansowo-techniczne. – Kilka lat temu z terenów na os. Zalesiu ludzie zostali wywłaszczeni w związku z budową cmentarza i teraz gdyby miasto chciało je przekształcić, poniosłoby olbrzymie koszty – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydenta miasta.
Dziś ratusz nie mówi o żadnych konkretnych lokalizacjach, gdyż zanim jakakolwiek inwestycja mogłaby się rozpocząć najpierw trzeba znaleźć na nie środki pieniężne oraz opracować plan działania. – Na początku trzeba byłoby zlokalizować odpowiednie tereny pod budowę ZOO, następnie stworzyć projekt i starć się o dodatkowe fundusze – tłumaczy Chłodnicki. Dopiero później mógłby zostać opracowany przetarg, po którym rozpoczęłyby się prace.
Różne pomysły
Miasto nie chce na razie zdradzać szczegółów ewentualnej inwestycji, lecz pod uwagę branych jest kilka możliwości. – Oprócz ogrodu zoologicznego mogłyby powstać tereny rekreacyjne – mówi Chłodnicki. A czego oczekują sami mieszkańcy? Pomysłów jest wiele, a do najpopularniejszych należą m.in. stworzenie oranżerii z motylami, segmentu dla ptaków (bażanty, sowy, jastrzębie), małp (np. makaki japońskie) oraz kolekcji drzew z różnych stron świata i roślin storczykowatych. Do innych opcji zagospodarowania należy również zbudowanie symulatora lotów, elementów astronomii, ścianki wspinaczkowej, stref ruchu i sportów zimowych, ogrodu botanicznego oraz trasy saneczkowej.
Propozycji jest jeszcze więcej, lecz na etapie planowania ważnym jest, aby nie popadać w przesadny optymizm. Ile ewentualna inwestycja mogłaby kosztować? – Trudno przewidzieć konkretne kwoty, lecz na pewno w grę wchodzi nawet kilkadziesiąt milionów złotych – zauważa Chłodnicki. ZOO wraz z placem rekreacyjnym mogłyby zostać oddane do użytku za 4-5 lat.
Kamil Lech



5 Responses to "W Rzeszowie powstanie ZOO?"