
RZESZÓW. Przysiadka to konstrukcja oparcia, przy której można odpocząć bez siadania jak w przypadku normalnej ławki.
Poruszanie się po Rzeszowie osób starszych i niepełnosprawnych nie należy do zadań łatwych. W związku z tym kilka tygodni temu radny miejski, Witold Walawender, zainterpelował do władz ratusza o montaż w mieście tzw. przysiadek przy przystankach. Chodzi o to, aby osoba zmęczona mogła się o nie oprzeć, odpocząć i pójść dalej. Urzędnikom pomysł się spodobał.
Przysiadki w wielu krajach Europy takich jak Holandia czy Belgia cieszą się sporą popularnością. W Polsce zamontowano je dwa lata temu m.in. w Gdyni. Jak wyglądają i w jakim celu są tworzone? To trochę substytut ławki w formie oparcia, przy którym można odpocząć bez siadania jak na normalnej ławce. To ułatwienie dla osób, dla których każde podniesienie całego ciężaru ciała jest dużym wysiłkiem. Osoba korzystająca z infrastruktury nie zgina całkowicie kolan, dzięki czemu przy zakończeniu odpoczynku nie musi ich zbyt mocno nadwyrężać.
Tego typu przysiadki z powodzeniem funkcjonują w Gdyni, stąd też radny Rzeszowa, Witold Walawender, chce, aby podobne meble zamontowano w stolicy Podkarpacia. W związku z tym niedawno zainterpelował do władz miasta w tej sprawie. – Na prośbę seniorów, którzy mają problemy ze wstawaniem z ławek, proszę zamontować przy wybranych przystankach autobusowych tzw. przysiadek jako pomoc – czytamy w interpelacji. Jak słyszymy, obiekty mogłyby pojawić się w najczęściej uczęszczanych rejonach miasta.
Co na to ratusz? Miejskim urzędnikom pomysł się spodobał. – Po montażu wiat i pylonów podjęte zostaną działania związane z ustawieniem takich ławek jako elementu uzupełniającego infrastrukturę komunikacyjną – odpowiada Marek Ustrobiński, zastępca prezydenta Rzeszowa. Na razie nie ma szczegółów co do ceny zakupu i montażu przysiadek oraz ich lokalizacji.
Kamil Lech



11 Responses to "W Rzeszowie przy przystankach pojawią się tzw. przysiadki?"