
RZESZÓW. Warszawianki chcą, by w komunikacji miejskiej grano muzykę. Pomysł przypadł do gustu rzeszowskiemu radnemu, który nie wyklucza rozmów na ten temat podczas komisji.
Istnieje możliwość, że w 2021 roku w warszawskiej komunikacji miejskiej mieszkańcy stolicy usłyszą muzykę. Radny Rzeszowa, Witold Walawender, o wprowadzeniu podobnej innowacji w stolicy województwa podkarpackiego ma zamiar wspomnieć podczas jednej z komisji, a dyrektorka ZTM-u chciałaby usłyszeć w autobusach miejskich muzykę poważną.
Rzeszowski Budżet Obywatelski daje mieszkańcom stolicy innowacji wiele możliwości. Podobnym „narzędziem” dysponują również mieszkańcy Warszawy, którzy apelują o niecodzienne rozwiązanie dla komunikacji miejskiej, chcąc wprowadzenia w pojazdach muzyki. – Gdy kończy się lato, kurczy się dzień i dni są szare, wielu z nas odczuwa spadek energii, nastroju i chęci do działania. Wielokrotnie jadąc rano do pracy, obserwowałam przygnębione, wpatrzone w dal twarze zamkniętych w sobie ludzi, to zainspirowało mnie do wymyślenia na ten stan antidotum, a przynajmniej podjęcie takiej próby – pisze we wniosku pani Katarzyna, mieszkanka Warszawy i autorka projektu. Jej zdaniem, energiczna muzyka, odtwarzana w tramwaju może mieć zbawienny wpływ na dalszą część dnia. Na sam początek proponuje, aby muzyka rozbrzmiała na wybranej trasie w poniedziałki i środy w godz. 7.30-9.30. Warszawianka oszacowała także przyszłe koszty wdrożenia rozwiązania, które wyniosły nieco ponad 85 tys. zł. Co ciekawe, autorka projektu zastrzega, że grana muzyka nie może być z gatunku disco polo.
W tym samym „rozdaniu” warszawskiego budżetu obywatelskiego znalazł się projekt Pani Ani, który mówi o odtwarzaniu muzyki poważnej w metrze. – Muzyka, a szczególnie klasyczna pozytywnie wpływa na jej odbiorców, przy czym puszczana na peronach stacji metra, pełniłaby funkcję relaksacyjną, tak ważną w szybkim tempie życia w naszej metropolii. Cicho grająca muzyka, zainspirowana podobnym rozwiązaniem istniejącym już w Wiedniu i Brukseli, miałaby być idealnym dodatkiem do komfortowej podróży metrem – tłumaczy Pani Anna.
Oba projekty, jeżeli zostaną wybrane w głosowaniu, będą realizowane dopiero w 2021 roku. Pomysł wydaje się na tyle ciekawy, że śmiało mógłby przypaść do gustu mieszkańcom Rzeszowa, chociażby w formie pilotażowego projektu na dwóch, maksymalnie trzech liniach. O opinie w sprawie wprowadzenia takiego rozwiązania w Rzeszowie zapytaliśmy jednego z radnych. – Uważam ten pomysł za bardzo dobry i postaram się poruszyć go podczas obrad komisji. Takie rozwiązanie może znacznie poprawić komfort podróży – wyjaśnia Witold Walawender, radny z Rozwoju Rzeszowa.
Nie mniej jednak sam entuzjazm nie wystarczy i o ile Zarząd Transportu Miejskiego z własnej woli nie zdecyduje się na wprowadzenie tego typu rozwiązania, to ciężko będzie o jego realizacje na wniosek mieszkańców, zważywszy na fakt, że ZTM ma problemy nawet z biletomatami wewnątrz autobusu, nie wspominając już o niedawnej wpadce z wprowadzeniem nowego rozkładu jazdy na liniach 0A i 0B. Anna Kowalska, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego, poinformowała nas, że aktualnie taki pomysł nie jest ani analizowany, ani planowany. Co więcej, na pytanie jaką muzykę preferowałaby w rzeszowskiej komunikacji miejskiej, odpowiedziała bez zastanowienia. – Aktualnie nie mamy takich planów. Jeżeli miałabym wybrać, byłaby to muzyka poważna – tłumaczy dyrektor Kowalska.
Rafał Bolanowski



23 Responses to "W rzeszowskich autobusach zabrzmi muzyka?"