
PODKARPACIE. 23 lutego obchodzimy Międzynarodowy Dzień Walki z Depresją, według WHO, wiodącej przyczyny niezdolności do pracy i najczęstszego zaburzenia psychicznego.
Depresja jest najczęściej diagnozowana u osób między 20. a 40. rokiem życia. Kobiety cierpią na nią dwukrotnie częściej. Czym się objawia? Smutkiem, apatią, przygnębieniem, brakiem chęci do podjęcia jakiejkolwiek aktywności, stanami lękowymi, trudnościami z koncentracją. Już co dziesiąty pacjent zgłaszający się do lekarza pierwszego kontaktu z powodu innych dolegliwości ma pełnoobjawową depresję, a drugie tyle osób cierpi z powodu pojedynczych objawów depresyjnych. To choroba, której nie wolno lekceważyć. Na szczęście, można i trzeba leczyć.
Coraz częściej depresja nie jest związana z jakąś tragedią życiową, jak np. utratą dziecka czy innej bliskiej osoby. Schorzenie dopada nas w dużym stopniu przez współczesny styl życia – szybkie tempo, brak równowagi między pracą a wypoczynkiem, przeciążenie obowiązkami, wszechobecny stres.
– Człowiek z depresją nie powinien być pozostawiony sam sobie. Musi mieć poczucie, że jest kochany i że może liczyć na obecność i wsparcie bliskiej osoby. Jeżeli to jednak nie pomoże, warto wybrać się na spotkanie z psychologiem czy psychiatrą. To naprawdę żaden wstyd. Coraz więcej ludzi zdaje sobie sprawę z tego, że przeciągający się w czasie zły nastrój można i powinno się leczyć, że są specjaliści będący w stanie im pomóc – mówi Katarzyna Górka, psycholog z Rzeszowa.
Kobiety częściej zmagają się z depresją, ale trudniej radzą sobie z nią mężczyźni, którym często bardzo trudno jest się przyznać do uczuć, które towarzyszą tej chorobie – smutku i bezradności. Boją się też leczenia lekami przeciwdepresyjnymi. Myślą, że to psychotropy, że zmieniają osobowość, uzależniają. Tymczasem obecnie dostępne są coraz lepsze metody terapii, które z jednej strony zapewniają większą skuteczność, a z drugiej są coraz mniej obciążające. Leczenie depresji musi być jednak kompleksowe m.in. jako farmakoterapia, psychoterapia i psychoedukacja, a także fototerapia, właściwa dieta i aktywność fizyczna. Kiedy należy zgłosić się do psychiatry? Zawsze wtedy, gdy stan zdrowia psychicznego budzi szczególny niepokój danej osoby lub otaczających ją ludzi. Ważne: do lekarza psychiatry nie jest wymagane skierowanie.
Nastoletnia depresja – realne zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia
Niestety, depresja staje się jednym z najpowszechniejszych problemów zdrowotnych wśród nastolatków. Szacuje się, że nawet u 20 proc. młodych osób, przed ukończeniem 18 lat wystąpią zaburzenia depresyjne, a już co trzeci nastolatek może mieć objawy tej choroby. Czy/jak możemy jej zapobiegać? Ponieważ objawy depresji wśród nastolatków często bywają niecharakterystyczne i różnią się od tych występujących u dorosłych, są mylone z buntem młodzieńczym, będącym naturalnym etapem procesu dojrzewania. W efekcie istnieje ryzyko, że zostaną zlekceważone i przez nastolatków, i przez dorosłych. Zbagatelizowana depresja może doprowadzić u nastolatka nawet do zachowań autodestrukcyjnych jak samookaleczanie, a więc do głośnego – choć z pozoru cichego, apelu o pomoc. Jeśli go nie zauważymy konsekwencje mogą być nieodwracalne kiedy dziecko zdecyduje się podjąć próbę samobójczą.
Anna Moraniec



One Response to "W sidła depresji wpędza nas zbyt szybkie tempo życia"