
KRAJ. Zamiast korepetycji gotowe rozwiązania, czyli…
„Napisz SM lub wyślij maila i prześlij mi zadania. Odsyłam info o cenie i biorę się do pracy. Gwarancja niskiej ceny i solidnie wykonanego zadania.” – to tylko jedno z wielu ogłoszeń, na jakie można natrafić w sieci. W czasie, kiedy nauka odbywa się na odległość, niektórzy nauczyciele postawili głównie na zadawanie prac domowych, a uczniowie nie wszystko rozumieją pojawiły się osoby, które upatrują w tym szansę na łatwy zarobek. Oferują odciążenie młodych ludzi i wykonywanie prac domowych za opłatą. Jeśli trzeba, mogą również zdalnie wytłumaczyć dany problem.
Aktualna sytuacja nie jest łatwa dla nikogo. Ani dla nauczycieli, którzy muszą realizować podstawę programową na odległość, ani dla dzieci, uczących się przed komputerem, a już na pewno nie dla rodziców, którzy temu wszystkiemu się przyglądają. Każdy radzi sobie w tej sytuacji jak może. Niekoniecznie uczciwie.
„Nauczyciele nie mają litości i zadają coraz więcej materiału? Zadań ciągle przybywa, a chęci brak? Świetnie trafiłeś! Nie ma znaczenia czy chodzisz do szkoły podstawowej, liceum, technikum…” – czytamy w jednym z ogłoszeń, na jakie można natrafić na popularnym portalu ogłoszeniowym. Oferuje pomoc w rozwiązywaniu zadań oraz pracy domowej z języka angielskiego.
Nietrudno znaleźć oferty z naszego województwa. Jeden z „korepetytorów” odciąży w rozwiązaniu zadań z matematyki i chemii na poziomie szkoły podstawowej oraz średniej. Wystarczy przesłać je mailem lub SMS-em wraz z podaniem terminu, na kiedy są potrzebne rozwiązania. Wycena jest indywidualna. Zależy od stopnia trudności czy liczby zadań.
Popyt rodzi podaż. Im więcej uczniów nie radzi sobie ze zdalnym nauczaniem i szuka pomocy, tym więcej podobnych ofert się pojawia. Handel usługami z zakresu odrabiania pracy domowej kwitnie. Dotyczy praktycznie wszystkich przedmiotów – zamówić można wypracowanie z polskiego, rysunek na plastykę, ćwiczenia z przedmiotów ścisłych. Wydatek rzędu kilkudziesięciu złotych i stres z głowy.
Studentka pomoże uczniom uporać się z matematyką oraz angielskim. Tłumaczenie zadań nie wchodzi w grę, ale dziewczyna oferuje rozpisanie konkretnej metody wykorzystywanej przy rozwiązywaniu każdego zadania. Stawki? Okazjonalne. Ze względów bezpieczeństwa prosi o zaliczkę po rozwiązaniu jednego zadania, reszta po wykonaniu całego zlecenia.
Zarobić chcą także uczniowie, zwłaszcza maturzyści, którzy rok szkolny mają już za sobą. – Pomagam w odrabianiu zadań domowych na poziomie liceum i podstawówki. Skończyłem profil z rozszerzoną matematyką i geografią. Byłem piątkowym uczniem, olimpijczykiem, więc nie mam obaw o swoją wiedzę. Czasem przygotowuję gotowe prezentacje lub referaty, rozwiązuję zadania z matematyki czy fizyki. Zdarzyło mi się nawet napisać wypracowanie z języka polskiego – opowiada absolwent, z którym udało nam się skontaktować. – Może nie jestem zasypywany zleceniami, ale mogę w ten sposób trochę dorobić. Nie zawsze lekcje odbywają się w czasie rzeczywistym, a kiedy ludzie są zawalani zadaniami domowymi, nie wyrabiają. Rodzice chcą im pomóc i szukają korepetytorów, albo po prostu próbują poprawić im oceny, a dziś trudno zweryfikować, czy praca jest samodzielna. Starsi sami się zgłaszają. Wysyłają SMS lub maila – tłumaczy nasz rozmówca. Pieniądze przesyłają na konto. Stawka jest ustalana przy każdym zleceniu i zależy od poziomu trudności oraz poświęconego czasu. Średnio 50 zł za godzinę. Czy są stali klienci? – Bywają osoby, które od czasu do czasu wysyłają zadanie, którego nie potrafią zrobić, ale nikt nie chce, żebym wykonywał za kogoś wszystkie zadania – przyznaje chłopak. – W końcu sami też powinni się czegoś nauczyć.
wk



4 Responses to "W sieci kwitnie handel zadaniami domowymi"