
RZESZÓW. Spektakl „Mistrz i Małgorzata” w reż. Cezarego Ibera to sztuka przygotowana z rozmachem.
W sobotę (18.05.) świętować będziemy Dzień Teatru Publicznego. W jego ramach Teatr im. Wandy Siemaszkowej wystawi „Mistrza i Małgorzatę”. A bilety na spektakl kosztować będą zaledwie 3 zł i 50 gr. Będzie je można kupić tylko tego dnia, i tylko w kasie teatru, od godz. 12.
Spektakl „Mistrz i Małgorzata” w reż. Cezarego Ibera miał premierę 30 marca. To przygotowana z rozmachem adaptacja słynnej powieści Michaiła Bułhakowa.
Akcja spektaklu toczy się w dwu miejscach – w Moskwie i w Jerozolimie. Mimo to scena pęcznieje od imponujących scenografii. Cezaremu Iberowi udało się w swoim monumentalnym, liczącym ponad trzy godziny spektaklu zawrzeć większość powieściowych wątków. Rzeszowska scena przemienia się m.in. w Patriarsze Prudy, wnętrze mieszkania Berlioza i pałacu Piłata, a także izolatkę szpitala psychiatrycznego, która przypomina olbrzymie akwarium.
Zgodnie z tym, co Iber zapowiadał w udzielonym „Super Nowościom” wywiadzie, zrezygnował z Bułhakowskich sztuczek. Spektakl jest zatem inny niż powieść – do cna realistyczny. Diabelska świta, jeśli popełnia „sztuki magiczne” (są to zresztą pokazy prymitywne), zaraz odsłania mechanizm ich wykonania.
I jest to przekomicznie – do czasu. Z początku spektakl jest dyskotekowy: na scenie musuje szampan, szaleją na niej skąpo ubrani aktorzy (skądinąd znakomici), którzy ćmią papierosy w rytm pulsującej muzyki. W drugiej zaś części zmienia się ton spektaklu; staje się on patetyczny: diabeł tańczy z Małgorzatą nagiego walca, a w teatrze lalek Piłat skazuje Jezusa na śmierć. Przy czym przejście od komizmu do tragizmu udaje się Iberowi jak nikomu innemu.
***
Spektakl Teatru im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie pt. „Lwów nie oddamy” został laureatem głównej nagrody jednego z najstarszych festiwali teatralnych w Polsce. 12 maja wywalczył GRAND PRIX 54. Przeglądu Teatrów Małych Form KONTRAPUNKT w Szczecinie. To wielkie wyróżnienie dla rzeszowskiego teatru i całego Podkarpacia!
Marcin Czarnik




One Response to "W sobotę w „Siemaszce” bilety za 350 groszy"