W strzyżowskim szpitalu pacjent… podpalił łóżko na którym leżał

Pacjent szpitala w Strzyżowie podpalił łóżko w sali, w której przebywał razem z innym pacjentem. Dzięki szybkiej reakcji personelu, pożar został błyskawicznie ugaszony. Fot. st. kpt. Damian Łojek, rzecznik KPP SP w Strzyżowie

W Szpitalu Powiatowym w Strzyżowie doszło do nietypowego zdarzenia. Około godz. 1 w nocy pod placówkę przyjechały straże pożarne. Wszystko za sprawą pożaru, który – jak się okazało – w środku nocy wzniecił jeden z pacjentów. Mężczyzna został poparzony.

– Zgłoszenie o pożarze otrzymaliśmy około godz. 0.40 – mówi Super Nowościom st. kpt. Damian Łojek, rzecznik Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Strzyżowie. – Na miejsce zadysponowano 8 zastępów straży pożarnej – 33 strażaków. Próbę gaśniczą podjął personel szpitala, który ewakuował też pacjentów z sali. Nasze działania polegały na dogaszeniu pogorzeliska, oddymieniu pomieszczeń oraz monitorowaniu poziomu tlenku węgla – dodaje.

O szczegóły dotyczące tego zdarzenia zapytaliśmy dyrekcję szpitala. „W dniu 08 września w godzinach nocnych, w Oddziale Chirurgii z Pododdziałem Urazowo-Ortopedycznym Szpitala Powiatowego w Strzyżowie zapaliło się łóżko jednego z pacjentów. W momencie zdarzenia w w/w oddziale przebywało 34 pacjentów. Choremu, który został poparzony, udzielono pomocy na miejscu przez lekarza dyżurnego Oddziału Chirurgii oraz lekarza anestezjologa. Jego życiu w chwili obecnej nie zagraża niebezpieczeństwo. Pozostali pacjenci Oddziału nie odnieśli żadnych obrażeń i czują się dobrze. Aktualnie jest prowadzone postępowanie mające na celu wyjaśnienie przyczyny pożaru. Oddział Chirurgii z Pododdziałem Urazowo-Ortopedycznym pracuje normalnie”.
– Cały czas czekamy na oficjalne ustalenia, ale z oględzin, które przeprowadziliśmy na miejscu wynika, że najbardziej prawdopodobną wersją jest zaprószenie ognia przez pacjenta szpitala, czyli to, że ten pacjent sam podpalił pościel na łóżku, na którym leżał. Nie było bowiem problemu z instalacją elektryczną – mówi Super Nowościom lek. med. Marcin Zięba, zastępca Dyrektora ds. Lecznictwa Szpitala Powiatowego w Strzyżowie.

Około 60-letni pacjent przebywał w placówce od tygodnia. – Niestety była to osoba niezdyscyplinowana, która sprawiała problemy personelowi pielęgniarskiemu. Zdarzało się, że jego zachowanie wymagało użycia pasów bezpieczeństwa, bo stawał się agresywny i niebezpieczny. W takim przypadku – zgodnie z procedurami – był kontrolowany przez osoby z personelu co 15 minut. Gdyby tak nie było, ta sytuacja mogłaby skończyć się o wiele tragiczniej.

W sali mężczyzna przebywał razem z innym pacjentem. W nocy w której doszło do pożaru był przypięty do łóżka pasami bezpieczeństwa. – Ręce miał częściowo unieruchomione natomiast same dłonie już nie – wyjaśnia dyrektor Zięba. – Być może w ciągu dnia schował sobie zapaliczkę i wtedy w nocy podpalił pościel na łóżku. Dzięki szybkiej reakcji personelu, którego zaniepokoiły krzyki pacjenta, pożar został szybko ugaszony, a on sam zaopatrzony. Został poparzony, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Dochodzenie w tej sprawie prowadzi Komenda Powiatowa Policji w Strzyżowie pod nadzorem strzyżowskiej prokuratury rejonowej.

Katarzyna Szczyrek

One Response to "W strzyżowskim szpitalu pacjent… podpalił łóżko na którym leżał"

Leave a Reply

Your email address will not be published.