„W szczytowym okresie do Solidarności należało ponad 10 mln Polaków”

Fot. Wit Hadło

W trakcie weekendu będziemy obchodzić 39. rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych. Na temat istoty tego wydarzenia, narodzin „Solidarności” oraz wybuchu Stanu Wojennego rozmawiamy z dr Pawłem Korzeniowskim, historykiem Uniwersytetu Rzeszowskiego

Co było celem Porozumień Sierpniowych?
– Porozumienia Sierpniowe to zawarcie przez rząd PRL z komitetami strajkowymi czterech istotnych deklaracji. Kończyły one wydarzenia „sierpnia 80 roku”, czyli szeregu strajków jakie wybuchły na wybrzeżu Polski. Protestujący domagali się m.in. przywrócenia do pracy Anny Walentynowicz, podwyżek płac, a także, o czym warto pamiętać, wybudowania pomnika ofiar grudnia 1970 roku.

– Co finalnie udało się osiągnąć protestującym?
– Negocjacje z rządem okazały się mocno skomplikowane, a ich przebieg do dziś budzi sporo kontrowersji. Nie wchodząc w szczegóły, protestujący uzyskali zgodę na realizację swoich kilku  postulatów. Warto wspomnieć, że władze zgodziły się na zalegalizowanie Niezależnych Samorządnych Związków Zawodowych. To było najważniejsze.

W związku z tym powstała także „Solidarności”…
– Sierpniowe wydarzenia rzeczywiście stanowiły początek masowego ruchu „Solidarności”. W szczytowym okresie należało do niego ponad 10 mln ludzi! To było coś wyjątkowego. Istnienie tak masowej, niezależnej od władzy organizacji stanowiło ewenement w całym bloku wschodnim.

W Stoczni Gdańskiej jedno z porozumień słynnym dużym długopisem podpisał Lech Wałęsa…
– Ten długopis chyba już stałe będzie kojarzył się z Porozumieniami Sierpniowymi. Wielki, ozdobiony wizerunkiem papieża Jana Pawła II, symbolizował w pewien sposób ważną rolę Ojca Świętego w zmaganiach z władzą komunistyczną. Był także symbolem wiary robotników. Legenda głosi, że były prezydent Polski otrzymał go od kogoś na korytarzu w Stoczni Gdańskiej.

Dlaczego rok po podpisaniu porozumień ogłoszono w Polsce  stan wojenny?
– Paradoksalnie, ogromne poparcie jakim cieszyła się „Solidarność” stanowiło jeden z czynników, które doprowadziły do wybuchu Stanu Wojennego. Władza komunistyczna na dłuższą metę nie mogła pozwolić na funkcjonowanie tego ruchu, który konsolidował Polaków przeciwko niej. Stan Wojenny miał przede wszystkim zniszczyć „Solidarność” oraz spacyfikować przywódców ruchu. I chociaż ówczesny I sekretarz KC PZPR, gen. Wojciech Jaruzelski, osiągnął swój krótkoterminowy cel, w dłuższej perspektywie nie był w stanie powstrzymać upadku systemu. Udało mu się jedynie odsunąć zmiany o kilka lat.

Rozmawiał Kamil Lech

3 Responses to "„W szczytowym okresie do Solidarności należało ponad 10 mln Polaków”"

Leave a Reply

Your email address will not be published.