
RZESZÓW. Chcą zminimalizować liczbę powikłań pooperacyjnych.
Pacjent dostaje opaskę na rękę z nazwiskiem już w izbie przyjęć. Przed operacją przechodzi drobiazgową procedurę mającą na celu wyeliminowanie wszelkich błędów mogących zagrozić jego bezpieczeństwu.
– Krok po kroku, w trzech etapach – przed znieczuleniem pacjenta, przed nacięciem (rozpoczęciem zabiegu) i zanim pacjent opuści blok operacyjny sprawdzamy po kolei wszystkie czynności w opracowanych schematach. Wszystko po to by zapewnić bezpieczeństwo pacjenta ograniczyć liczbę komplikacji u operowanych pacjentów – mówi Elżbieta Sądej, pielęgniarka oddziałowa bloku operacyjnego w placówce.
– Przygotowujemy się do akredytacji, dlatego wdrożyliśmy OKK tożsamą z tą, opracowaną przez Centrum Monitorowania Jakości w służbie zdrowia – mówi Anna Mierzwa Georgiev, z-ca dyrektora ds. pielęgniarstwa w szpitalu MSWiA w Rzeszowie.
Anna Moraniec


