
HORYNIEC ZDRÓJ, RZESZÓW. – To była wyjątkowa sytuacja, bo rozpoczął się rok akademicki – wyjaśnia przedstawiciel Przewozów Regionalnych.
– W niedzielę na dworcu w Łańcucie po godz. 17 chciałem wsiąść z rowerem do szynobusu z kupionym biletem. Jechał z Horyńca do Rzeszowa – mówi pan Stanisław z Rzeszowa. – Niestety, zabrakło dla mnie miejsca, taki był tłok. Dlaczego podstawiono taki krótki pojazd, skoro aż tylu było pasażerów?
W niedzielę o godz. 17.25 na stację w Łańcucie wjechał szynobus. Był już przepełniony, a jeszcze wsiadły do niego kolejne osoby. Nasz Czytelnik miał ze sobą rower. Próbował wejść do pojazdu, ale było to nie możliwe nie tylko z powodu jednośladu. Nawet, gdyby nie miał go przy sobie, to trudno byłoby mu się zmieścić w szynobusie. Akurat przyjechał ten krótszy pojazd.
Dlaczego podstawiono mniejszy szynobus i czy w kolejne niedziele nadal będzie brakować miejsc dla pasażerów? – zapytaliśmy rzecznika Podkarpackiego Oddziału Przewozów Regionalnych.
– Ta niedziela była wyjątkowa, bo pociągiem z Horyńca Zdroju do Rzeszowa jechało wielu studentów i uczniów. Rozpoczął się rok akademicki i stąd tylu dodatkowych pasażerów – mówi Krzysztof Pawlak, rzecznik prasowy Podkarpackiego Oddziału PR. – Szynobous może pomieścić 150 pasażerów, a tego dnia jechało 105 osób. Jednak z uwagi, że mieli przy sobie wiele bagażów, nie mogło się ich zmieścić więcej. Dlatego dla pasażera z rowerem zabrakło miejsca. Jednak już o godz. 18.05 był kolejny, tym razem dłuższy pociąg – zespół trakcyjny – z Łańcuta do Rzeszowa i zapewnione w nim miejsce dla 20 rowerów.
Rzecznik dodał, że w kolejne niedziele nie zabraknie w tym szynobusie miejsc dla pasażerów, nawet dla tych, którzy będą mieli przy sobie rower. Pociąg z Horyńca Zdroju do Jarosławia (przez Muninę, Oleszyce i Lubaczów) jeździ codziennie oprócz sobót, a w piątki i niedziele połączenie z Horyńca jest przedłużone do Rzeszowa.
Mariusz Andres



8 Responses to "W szynobusie zabrakło miejsc dla pasażerów"