
PODKARPACIE. Niespotykane natężenie inwestycji na linii kolejowej nr 71.
Czasy, kiedy tory w Kolbuszowej zarastały wysokie po pas chaszcze, minęły bezpowrotnie. Dziś stacja jest wizytówką miasta i z roku na rok staje się coraz bardziej funkcjonalna. Wkrótce rusza przebudowa dworca, a dzięki trwającej elektryfikacji linii Rzeszów-Ocice, najpóźniej w 2022 r. mamy pojechać do Warszawy w trzy godziny.
Elektryfikacja linii ma wyeliminować konieczność zmiany lokomotyw elektrycznych na spalinowe. Natomiast tabor elektryczny zapewni cichsze przejazdy i ograniczy emisję spalin. To ostatni krok do kolejowego połączenia stolicy Podkarpacia z Warszawą.
Nie obyło się jednak bez utrudnień. – Były problemy z uzyskaniem dostępu do energii elektrycznej – przyznaje poseł Zbigniew Chmielowiec. – Chodzi o uzyskanie tzw. mocy przyłączeniowej. Tutaj jednak nie chcę wchodzić w tematy polityczne, bo PKP Energetyka, nie jest polską spółką. Niemniej jednak sprawy te zostały już szczęśliwie przebrnięte.
– Pytałem się inwestora, dlaczego nie montował wcześniej słupów i kabli. To co powiem jest bardzo przykre, ale usłyszałem, że bardzo często zdarzały się kradzieże linii kolejowych, które nie są pod napięciem. I to była ta przyczyna – dodaje parlamentarzysta.
Równolegle trwają prace na trasie między Radomiem a Skarżyską Kamienna, która z linią nr 71 ma tworzyć jeden ciąg kolejowy. Dzięki temu najpóźniej w 2022 r. mamy pojechać z Rzeszowa do Warszawy w komfortowych warunkach w niewiele ponad trzy godziny.
To nie wszystko. W tym roku rusza modernizacja budynku dworca kolejowego w Kolbuszowej. W nowym obiekcie powstaną: poczekalnia, toalety, pokój dla matki z dzieckiem, mini bar, biuro podróży, biletomat. Wokół budynku powstaną perony i miejsca postojowe dla autobusów. W dworcu zaplanowano też część usługową, a w niej świetlicę.
To nie jedyne inwestycje na linii nr 71. W Kolbuszowej Górnej powstanie przystanek kolejowy w Kolbuszowej Górnej, a obok stacji w Widełce pojawią się parkingi. Z kolei w Majdanie Królewskim zakończono właśnie budowę tzw. mijanki, czyli dwutorowego odcinka, który pozwoli na krzyżowanie się pociągów. Powstał tam również peron.
Paweł Galek



2 Responses to "W trzy godziny do Warszawy już za dwa lata?"