
RZESZÓW. Gorąca dyskusja radnych.
Pomyłkowo oddany głos radnego Waldemara Wywrockiego sprawił, że projekt uchwały dotyczącej sprzedaży nieruchomości położonej w rejonie ul. Granicznej i Zielonej oddano do komisji.
Od kilku lat mieszkańcy os. Drabinianka wnioskują, aby w rejonie ul. Granicznej i Zielonej powstały tereny wypoczynkowo-rekreacyjne. Dwa lata temu miasto chciało postawić tam korty tenisowe, wtedy radna Jolanta Kaźmierczak zaproponowała inne miejsce. W 2014 roku powstał kolejny pomysł, tym razem budowy bloków socjalnych. Pomimo protestów mieszkańców, blok powstał i we wrześniu tego roku wprowadzili się do niego lokatorzy.
Na terenach uniwersytetu
Sprzeciwiając się budowie 13-kondygnacyjnych akademików, radna Kaźmierczak zaproponowała, aby inwestor zwrócił się do Uniwersytetu Rzeszowskiego z prośbą, by ten udostępnił mu teren obok wybudowanych już domów studenckich. Podobne zdanie na ten temat miał radny PiS. – Na obszarze przy ul. Cichej można byłoby wybudować prywatne akademiki – tłumaczył Marcin Fijołek, lider klubu PiS. – Jest to jedna z propozycji, którą należałoby rozważyć – mówił.
Prezydent Stanisław Sienko tłumaczył, że na terenach należących do uniwersytetu powstanie hala lekkoatletyczna oraz Wydział Wychowania Fizycznego, który niebawem zostanie tam przeniesiony.
Mogą wybudować coś innego
Niebezpieczeństwo stanowi również przetarg nieograniczony. – Nieruchomość będzie mógł kupić ktokolwiek i wybudować na niej cokolwiek – irytował się Andrzej Dec, przewodniczący Rady Miasta. Rozmowa o akademikach podczas wtorkowej sesji była według niego bezzasadna. Sytuację próbował uratować Maciej Łobos z pracowni MWM Architekci, która przygotowała wstępny projekt nowoczesnych akademików. – Inwestor z pewnością wybuduje akademiki, które wpasują się w zielony teren i nie będzie to jedyny projekt tego typu – informował. Prawdopodobnie powstanie też drugi, podobny zespół budynków na terenie Rzeszowa.
Pomysł wybudowania miniapartamentowców w rejonie ul. Granicznej i Cichej nie spodobał się osobom spoza Rady Miasta. Głos na sesji zabrał przewodniczący Rady Osiedla Drabinianka, Zbigniew Grabowski. W dalszym ciągu popierał budowę domu kultury, żłobka i przedszkola.
Przeciwko budowie akademików opowiedziało się Stowarzyszenie Obywatelski Rzeszów. Na sesji poglądy na ten temat reprezentował jeden z jego członków. – Jeżeli polityka miasta się nie zmieni, protestów ze strony mieszkańców będzie coraz więcej – mówił Piotr Tabor. – Polityką miasta jest wciskanie 13-piętrowych budynków pomiędzy domki jednorodzinne i wąskie uliczki – tłumaczył. Jak twierdzi: – W Rzeszowie jest wiele innych terenów, które można byłoby przeznaczyć pod tę inwestycję – mówił Tabor.
Oddany przez pomyłkę podczas głosowania radnych głos Waldemara Wywrockiego okazał się być decydujący. Projekt uchwały przeniesiono do komisji.
Agata Flak



18 Responses to "Walka o miejsce pod budowę ekskluzywnych akademików"