
Z Magdaleną Gnatowską, kierownikiem Działu Lecznictwa Uzdrowiskowego w POW NFZ w Rzeszowie rozmawia Anna Moraniec.
Leczenie uzdrowiskowe trwa przez cały rok. Czy rodzice chętnie wysyłają swoje pociechy do sanatoriów poza miesiącami letnimi?
Niestety nie. Najwięcej skierowań wpływa do nas od kwietnia/maja, bo rodzice liczą na leczenie w okresie wakacji, czyli lipiec – sierpień. Niestety nasze możliwości są ograniczone, bo w tych miesiącach mamy taką samą pulę miejsc jak przez cały rok. Nie możemy wszystkich dzieci wysłać w tym samym czasie. Od listopada, a nawet października to my czekamy na te dzieci. Gdy nie ma skierowań to miejsca przepadają. A szkoda, bo przecież chodzi przede wszystkim o leczenie, a ono równie skutecznie przebiega w lipcu i grudniu. Rodzice tłumaczą, że boją się iż dziecko będzie mieć zaległości szkolne, a to nieprawda. W sanatoriach prowadzone są zajęcia lekcyjne przez kwalifikowanych nauczycieli, pod nadzorem kuratora oświaty. Nic przez to nie tracą. Wprost przeciwnie. Łącząc leczenie, naukę i zabawę mogą zyskać odporność organizmu, co zaowocuje tym, że w dalszej części roku nie będą chorować, a zatem nie będą opuszczać zajęć szkolnych z powodu sezonowych infekcji.
Jak długo może się utrzymywać efekt leczenia uzdrowiskowego?
Leczenie uzdrowiskowe jest leczeniem bodźcowym. Odczyn uzdrowiskowy, według lekarzy utrzymuje się co najmniej kilka miesięcy po powrocie z uzdrowiska. Tam dzieci nie zażywają tabletek, tam jest leczenie klimatyczne, siarki, borowiny, inhalacje. To daje wspaniały efekt.
Rodzice narzekają, że jadą do sanatorium z dzieckiem wykorzystują praktycznie cały urlop, którego nie mogą poświęcić kolejnemu dziecku. Jak to można rozwiązać?
Uzdrowiskowe leczenie sanatoryjne dzieci w wieku od 3 do 6 lat pod opieką dorosłych trwa 21 dni, ale opiekunem nie musi być rodzic, może to być babcia, ciocia, wujek. W trakcie turnusu można się zmieniać, tydzień może być tato, tydzień wujek czy mama. Wtedy nie musimy poświęcić całego urlopu.
Gdzie najczęściej wyjeżdżają dzieci do sanatorium?
Na terenie Podkarpacia mamy jeden ośrodek dla dzieci. To Rymanów Zdrój specjalizujący się w leczeniu schorzeń pulmonologicznych, laryngologicznych, ortopedycznych, reumatologicznych. Decyzję gdzie dziecko trafi podejmuje jednak lekarz balneolog, który może je skierować jeszcze do Kołobrzega, Dąbek koło Darłowa, Rabki i Ciechocinka.
Jest jakaś inna alternatywa by nie jadąc do sanatorium skorzystać z leczenia uzdrowiskowego?
Tak, to tzw. uzdrowiskowe leczenie ambulatoryjne dorosłych i dzieci, którego czas trwania leczenia wynosi od 6 do 18 dni zabiegowych. W tym przypadku opłacamy tylko koszty zabiegów. To droższa forma leczenia, ale jadąc np. na wczasy do Kołobrzegu, gdzie mamy umowy z kilkoma uzdrowiskami i rodzice i dzieci mogą korzystać z zabiegów leczniczych. Oczywiście, jeżeli nie ma przeciwwskazań medycznych. Odpoczną i podreperują zdrowie.



One Response to "Warto pojechać z dzieckiem do sanatorium, bez względu na porę roku"