
RZESZÓW, PODKARPACIE. Na liście leków zagrożonych dostepnością wciąż znajduje się 158 produktów.
Szczepionka Infranrix (przeciw błonicy, tężcowi, krztuścowi, poliomyelitis (choroba Heinego-Medina) i wirusowemu zapaleniu wątroby typu B), niektóre insuliny, leki przeciwzakrzepowe oraz przeciwpadaczkowe znalazły się w wykazie produktów zagrożonych brakiem dostępności w Polsce, opublikowanym przez resort zdrowia.
Są na nim także np. zawiesiny do nebulizacji Pulmicort stosowanej u pacjentów z astmą oskrzelową, u których konieczne jest długotrwałe podawanie glikokortykosteroidów w celu kontrolowania procesu zapalnego toczącego się w układzie oddechowym i aerozole inhalacyjne Berodual (lek wziewny zapobiegający stanom spastycznym oskrzeli i rozszerzający oskrzela, stosowany w chorobach przebiegających ze skurczem oskrzeli); insuliny Actrapid-Penfill i Mixtard, stosowany u pacjentów po przeszczepach preparat Advagraf (zapobiega odrzuceniu przeszczepu) oraz leki przeciwzakrzepowe Clexane oraz Fragmin stosowanych w profilaktyce żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej, szczególnie u osób poddawanych zabiegom chirurgicznym lub długotrwale unieruchomionych. Na listę wpisano także m.in. stosowany w leczeniu schizofrenii i innych chorób psychicznych Rispolept Consta oraz przeciwpadaczkowy Vimpat.
Wywozić ich niby nie wolno, ale ciągle ich brakuje
Zgodnie z tzw. ustawą antywywozową na liście umieszczane są te leki, których brakuje w 5 proc. aptek w danym województwie. Informacje o brakach są zgłaszane przez wojewódzkich inspektorów farmaceutycznych głównemu inspektorowi, a ten informuje o tym fakcie ministra zdrowia. Minister o brakach leków informuje w swoim obwieszczeniu. Lista jest jednym z narzędzi, które ma ograniczyć problem niekontrolowanego wywozu leków z Polski.
Anna Moraniec


