Wcześniejsze emerytury dla nauczycieli w zamian za wyższe pensum?

– Nauczyciele nie będą przechodzić na emerytury na nowych zasadach, bo to się nie opłaca – twierdzi Stanisław Kłak. Fot. Paweł Dubiel

KRAJ, PODKARPACIE. Rząd chce wprowadzić podwyższone pensum  i pozbyć się z zawodu nauczycieli z długoletnim stażem, stąd oferta wcześniejszej emerytury.

Rząd planuje przywrócić przepisy, które obowiązywały kilka lat temu. Z propozycji mogliby skorzystać ci, którzy mają za sobą 30 lat stażu pracy, w tym 20 lat w oświacie lub 25 lat stażu pracy, w tym 20 lat w szkolnictwie specjalnym. W zamian rządzący chcą zwiększyć nauczycielom liczbę tzw. godzin przy tablicy. Dzięki temu sami odpracują swoje podwyżki.

To był pomysł polityków PiS i już wcześniej przedstawiano go nauczycielom. Założenie jest takie – jeśli nauczyciele chcą więcej zarabiać, to powinni więcej pracować. Zmiany zaproponowano jeszcze  w czasie kwietniowego strajku. Rząd przedstawił wtedy warianty wyższych pensji przy 20-, 22- i 24-godzinnym pensum. Związkowcy tłumaczyli, że taka propozycja oznacza zwolnienia nauczycieli. PiS znalazło rozwiązanie i najprawdopodobniej zaproponuje niektórym wcześniejszą emeryturę.

Zgodnie z Kartą na emeryturę bez względu na wiek mogli przejść nauczyciele, którzy do końca 2008 r. osiągnęli 30 lat stażu pracy, w tym 20 lat w oświacie („przy tablicy”), lub 25 lat stażu pracy, w tym 20 lat w szkolnictwie specjalnym, oraz byli zatrudnieni w szkole na co najmniej pół etatu.  Z obliczeń związkowców wynika, że mogłoby z tego skorzystać około 120 tys. nauczycieli.

Czy zmiany są realne? – Z pewnością. Pytanie, na jakich zasadach?  Każdy myśli, że to będzie na zasadach przed  likwidacją art. 88 ust.1 – dla tych, którzy nie pozyskali uprawnień emerytalnych do końca grudnia 2008 r.  Gdyby tak było, to by się opłaciło. Na nowych zasadach nikt nie przejdzie na głodowe emerytury. Świadczenie po 30 latach składkowych wyniesie ok 1800- 2100 zł brutto – mówi Stanisław Kłak, prezes ZNP na Podkarpaciu.- Rząd chce wprowadzić podwyższone pensum 24  zamiast 18 godzin i pozbyć się z zawodu nauczycieli z długoletnim stażem, stąd taka oferta. Tylko nikt nie powiedział, że oni się na to zgodzą – zaznacza.

Zwiększone pensum oznacza również kłopoty w przypadku pedagogów, którzy mają niewiele godzin w jednej klasie. Problem „wędrującego nauczyciela” może przybrać na sile. – Fizyk, czy chemik musi obecnie uzupełniać etat w 5 czy 6 szkołach, a wtedy będzie musiał pracować w 9. Jest jeszcze inna kwesta, nauczyciel edukacji wczesnoszkolnej  przez zwiększenie pensum nie zyska nic. Dziś realizuje 18 godzin, tyle ile może mieć. Gdy pensum wyniesie 24, będzie pracował nie w pełnym wymiarze, tylko 18/24 i okaże się, że dostanie  tę samą pensję jak dotychczas – wyjaśnia. To samo spotka np. matematyków w szkołach jednociągowych [red. takich w których w każdym roczniku jest tylko jedna klasa] – Jeżeli mamy po 4 lekcje w 5 oddziałach, to daje nam to 20/24 etatu. Jedynie poloniści będą mieć jedną godzinę więcej. Wszyscy pozostali tracą – nie ma wątpliwości prezes Kłak. – Politycy szukają oszczędności, sposobu na to,  jak z systemu edukacji zabrać pieniądze, a nie dołożyć.

Wioletta Kruk

2 Responses to "Wcześniejsze emerytury dla nauczycieli w zamian za wyższe pensum?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.