Według ministra Nowaka, ciężarówki mogą jeździć pod oknami

Tu kończy się kilkukilometrowy kawałek obwodnicy Stalowej Woli. Przeszło 10 lat temu GDDKiA zabrakło pieniędzy na jego dokończenie. Tak jest do dziś i wszystko wskazuje, że potrwa jeszcze długo. Fot. Jerzy Mielniczuk
Tu kończy się kilkukilometrowy kawałek obwodnicy Stalowej Woli. Przeszło 10 lat temu GDDKiA zabrakło pieniędzy na jego dokończenie. Tak jest do dziś i wszystko wskazuje, że potrwa jeszcze długo. Fot. Jerzy Mielniczuk

NISKO, STALOWA WOLA. Co w końcu z tą obwodnicą?

Dla rządu ciężkie TIR-y mogą jeździć między blokami w Nisku, ale mieszkańcy nie tracą nadziei na wyprowadzenie ruchu ciężkiego spod ich drzwi. Te nadzieje, ale ulokowane gdzieś w nieskończoności podtrzymuje poseł Renata Butryn z rządzącej PO. Rządowa decyzja ws. obwodnicy obu miast oburzyła senator Janinę Sagatowską z opozycyjnego PiS. Na zamieszanie wokół drogi obwodowej ręką machnął już Andrzej Szlęzak, prezydent Stalowej Woli. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad mówi, że nic się nie dzieje, czyli obwodnica jest na dobrej drodze do realizacji.

W ub. tygodniu rząd przedstawił plan inwestycji drogowych, które będą realizowane w latach 2014-20. W planie tym zabrakło obwodnicy Niska i Stalowej Woli. Nie po raz pierwszy rządowi zabrakło pieniędzy na inwestycje w północnych rubieżach Podkarpacia, ale ta decyzja została odebrana jak policzek. Część obwodnicy już jest, ale przez kilkanaście lat nie ma pieniędzy na jej dokończenie.

Szlęzaka obwodnica już „nie rusza”
Oburzenie decyzją rządu w imieniu mieszkańców Niska i Stalowej Woli wyraziła w liście do min. Nowaka senator Sagatowska. Parlamentarzystka wspomniała, że GDDKiA jest w trakcie prac projektowych drogi obwodowej i tym bardziej nie wolno tej inwestycji hamować.

– Nie ma żadnych opóźnień ani zahamowań w realizacji obwodnicy – informuje z kolei pos. Butryn. – W 2014 r. ma być wskazane konkretne źródło finansowania budowy obwodnicy. W przedstawionym przez min. Nowaka programie budowy dróg krajowych, o wyborze inwestycji do realizacji decydowała głównie ilość samochodów przejeżdżających w ciągu doby.

O budowie obwodnicy przez GDDKiA od lat sceptycznie wypowiada się prezydent Szlęzak. Raz już chciał się sadzić z Generalną Dyrekcją, bo ta odstąpiła od porozumienia zawartego ze Stalową Wola i Niskiem. Od sądowego zamiaru odstąpił na zasadzie, że nie warto się kopać z koniem. – Obwodnica w niczym nie przyspieszy rozwoju miasta, a przecieki z rządu o odkładaniu jej budowy w czasie nie robią już na mnie wrażenia – mówi gospodarz Stalowej Woli. Najspokojniejsza w tym zamieszaniu jest GDDKiA, która nie widzi żadnych powodów do obaw. – Obwodnica Stalowej Woli i Niska została ujęta w programie budowy dróg krajowych na lata 2011-15 i przygotowania do jej budowy postępują zgodnie z planem – zapewnia Bartosz Wysocki, rzecznik rzeszowskiego Oddziału GDDKiA.

Rok 2020 zastanie nas na budowie obwodnicy
Jeszcze w tym miesiącu zostanie rozstrzygnięty przetarg na wykonanie koncepcji programowej budowy obwodnicy. W przyszłym roku zaczniemy poznawać szczegóły przebiegu obwodnicy. Później dojdzie do wykupywania gruntów. Zakładając, że nowy rząd nie wprowadzi jakiegoś nowego programu budowy dróg, do fizycznej budowy może dojdzie za 5 lat. Przez te lata wylecą z ram ostatnie szyby w blokach na Os. 1000-lecia w Nisku, przez które przejeżdża coraz cięższy tabor. Głównie z kruszywem na budowę innych dróg i obwodnic. Są też zadowoleni z takiego przeciągania budowy obwodnicy. To działkowcy ze Stalowej Woli, których poletka uprawowe leżą w pasie przyszłej drogi obwodowej.

Jerzy Mielniczuk

One Response to "Według ministra Nowaka, ciężarówki mogą jeździć pod oknami"

Leave a Reply

Your email address will not be published.