
RZESZÓW, PODKARPACIE. – Ceny węgla jeszcze nigdy nie były takie wysokie – mówią eksperci.
Ceny węgla poszybowały i za tonę trzeba zapłacić nawet 1 tys. zł. To o 200-300 zł więcej niż w ub. roku. Właściciele składów z tym opałem potwierdzają, że węgla obecnie jest mniej niż w 2016 r. Nie ma go, bo kopalnie mniej sprzedają, a popyt wzrósł, gdy pojawiły się zapowiedzi, że ceny mogą pójść do góry.
– Dwa tygodnie temu zamówiłem dwie tony węgla na zimę i do tej pory czekam na odbiór – mówi mieszkaniec Rzeszowa. – W składzie powiedziano mi, że nie wiedzą, kiedy będą mogli przywieźć ten konkretny, wyższej jakości. Nigdy wcześniej we wrześniu czy październiku nie było kłopotów z kupnem węgla.
Podobnych kłopotów z kupnem węgla jak teraz w poprzednich latach nie było. Okazuje się, że odbiorcy indywidualni mogą mieć problem z nabyciem opału, mimo że rozpoczął już się sezon grzewczy. W spółkach wydobywczych są prowadzone dobowe limity sprzedaży węgla. Np. w zakładach górniczych „Janina” w Libiążu i „Sobieski” w Jaworznie wchodzącymi w skład spółki Tauron Wydobycie, limit sprzedaży dziennej wynosi zaledwie 25 ton.
Niskie wydobycie węgla
Dlaczego tak mało węgla jest w sprzedaży? Jednym z powodów jest likwidacja w Polsce kopalń i nieprzygotowywanie wystarczającej liczby nowych ścian. W rezultacie od lat zmniejsza się wydobycie węgla. Tak więc, gdy zapotrzebowanie na węgiel wzrosło, kopalnie nie były w stanie go pokryć, bo zwiększenie produkcji to proces długotrwały. – Nie da się z tygodnia na tydzień tak zwiększyć wydobycia, by pokryć ewentualne zapotrzebowanie. Ściany przygotowuje się miesiącami – tłumaczy Grzegorz Sułkowski, przewodniczący Zakładowej Komisji „Solidarności” KWK Kazimierz-Juliusz w Sosnowcu.
Obecnie zakup węgla za granicą m.in. w Rosji i USA, zwiększa się z kwartału na kwartał. Szacuje się, że w tym roku import przekroczy 11 mln ton.
– Węgla nam brakuje i jest droższy o 200 zł niż na wiosnę – poinformowano nas w składzie „Węglozłom”, sprzedającym węgiel w Bratkowicach. – Teraz za wyższej jakości węgiel, który sprowadzamy z kopalni „Sobieski” trzeba zapłacić 860 – 880 zł. Drożej jest w Rzeszowie, tam ceny sięgają nawet 1 tys. zł.
Jak informuje Łukasz Horbacz, prezes Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla, średnio węgiel zdrożał o 25 procent, a to znaczy, że podwyżka sięga znacznie ponad 100 zł. – Jest fatalnie – mówi szef Izby. – Ceny węgla jeszcze nigdy nie były takie wysokie. Przede wszystkim jest niskie wydobycie i stąd drożyzna.
Mariusz Andres



4 Responses to "Węgla brakuje i zdrożał o kilkaset złotych"