
PRZEMYŚL. Policja ustaliła, kim byli mężczyzna i kobieta, których zwłoki odkryto w piątek w mieszkaniu na przemyskiej ulicy Wladycze. To 37-latka z powiatu jaroslawskiego i starszy od niej o 9 lat mieszkaniec powiatu lubaczowskiego. Przyczyny zgonów tej pary nie są jeszcze znane.
W piątek po południu mieszkaniec kamienicy przy Wladycze zauważył przez okno, że na podłodze jednego z mieszkań w tym budynku leżą ludzie. Zawiadomił policję, a gdy funkcjonariusze dostali się do mieszkania, nie było już wątpliwości, że mężczyzna i kobieta nie żyją. Ich ciała nosiły już ślady plam opadowych, co wskazywało na to, że umarli znacznie wcześniej niż znaleziono ich zwłoki. Para do mieszkania dostała się przez okno. Należy ono do przemyślanina Klaudiusza M., który znał oboje i podejmował wcześniej u siebie. To on zidentyfikował zwłoki 37-latki i 46-latka.
Ciała nie nosiły śladów, które mogłyby wskazywać na działania osób trzecich. Zabezpieczono je do badań sekcyjnych. Te już przeprowadzono, ale to, jakie były przyczyny zgonów mężczyzny i kobiety wiadomo będzie dopiero po przeprowadzanych właśnie badaniach toksykologicznych zleconych przez prokuraturę. Mogą one potrwać około dwóch tygodni.
emka


