
Naród jest już tak mocno znużony polityką, że choćby dla odprężenia zajmiemy się dziś sportem.
Weźmy dla przykładu takiego Ryszarda Czarneckiego, który w ostatnim czasie robi w sporcie prawdziwą furorę. Oczywiście nie jako zawodnik, lecz gorliwy działacz. Teraz akurat kandyduje na prezesa Polskiego Związku Piłki Siatkowej i kiedy dotrze do was ten numer „SN”, to niewykluczone, że będą już znane wyniki wyborów. Piszę ten tekst na kilka dni przed wyborami, więc nie znam wyników, ale coś mi mówi, że ten europoseł PiS ma raczej marne szanse, co może zarówno martwić, jak i cieszyć. Czarnecki zapowiedział bowiem, że jeśli wygra wybory, to zrezygnuje z polityki, dla której byłoby to niewątpliwe zwycięstwo, ale czy dla tej sprawy warto poświęcić naszą siatkówkę?
Na razie wiadomo, że ten ambitny działacz został niedawno powołany na pełnomocnika PiS do spraw sportu. „Myślę, że to państwa nie dziwi” – skomentowała ten wybór rzeczniczka partii Anita Czerwińska, jakby w obawie, że może i powinno dziwić.
A przecież wiadomo, że popularność sportowa Czarneckiego ostatnio stale rośnie i jest już tak wielka, że kiedy tylko pojawi się on na jakimkolwiek meczu siatkówki, nawet podczas niedawnych Mistrzostw Europy, to gwizdom publiczności nie ma końca.
Redaktor naczelny „Pulsu Biznesu” Grzegorz Nawacki napisał na Twitterze, że na miejscu Czarneckiego dałby sobie spokój z karierą działacza, bo „jak widać świat sportu odrzuca takich zawodników”.
Jest to ocena krzywdząca, bo jaki tam z niego zawodnik, a ponadto gwizdy bywają niekiedy rodzajem swoistego aplauzu. Ponadto publika nie wygwizduje jedynie Czarneckiego. Gwiżdże też na innych przedstawicieli władzy, obecnych na meczach jako goście specjalni, choć trzeba uczciwie przyznać, że Czarneckiemu nikt pod tym względem nie dorówna. Dodaje mu to nowych sił i ostatnio znów wykazał się prężną aktywnością sportową, ofiarując prezesowi PiS piłkę do siatkówki.
Przy okazji zrobił sobie z prezesem oraz z piłką pamiątkowe zdjęcie, do którego dodał komentarz, że Jarosław Kaczyński bardzo interesuje się sportem, śledzi mecze i pamięta wyniki. I pomyśleć, że do tej pory znany był głównie z oglądania rodeo, bo – jak sam wyznał – bawi go ujeżdżanie byków. Ktoś najwyraźniej strzelił jednak byka, nie doceniając innych sportowych pasji prezesa, co przytomnie sprostował Czarnecki, do tej pory wiceprezes PZPS, który miał tę funkcję sprawować społecznie, ale w końcu ktoś go chyba uprosił, by pobierał płace i on pobiera.
Jak widać, świat sportu jest fascynujący i dlatego dziś odpuściliśmy sobie politykę, by zająć się tą szlachetną dziedziną naszego życia społecznego.
Jan Miszczak



14 Responses to "Wiadomości sportowe"