Wiadukt na ul. Wyspiańskiego i Hoffmanowej to dobry pomysł?

Tak mógłby wyglądać wiadukt łączący ul. Wyspiańskiego z Hoffmanową. Fot. Komitet Wyborczy PiS

RZESZÓW. Wielu mieszkańców zwraca uwagę, że estakada w tej części miasta paradoksalnie mogłaby zakorkować drogi. Okoliczne ulice są zbyt wąskie na przyjęcie dużej liczby pojazdów.

W trakcie trwającej kampanii wyborczej do dyskusji podniesiono temat budowy wiaduktu łączącego ulice: Wyspiańskiego z Hoffmanową. Wojciech Buczak, zarzuca władzom miasta, że nic nie robią w temacie inwestycji, natomiast ratusz twierdzi, że nad projektem pracuje. Nikt jednak nie zastanawia się czy budowa estakady jest w ogóle dobrym rozwiązaniem.

Wiadukt na ul. Wyspiańskiego i Hoffmanowej miałaby docelowo odciążyć ruch na pobliskich osiedlach, których mieszkańcy, aby dostać się do centrum, muszą obecnie pokonywać przejazd kolejowy w rejonie ul. ks. Jałowego. W związku z olbrzymią liczbą samochodów regularnie tworzą się tam korki. Dlatego też władze miasta już kilka lat temu zaczęły myśleć o wiadukcie mającym być lekarstwem na całe zło. Temat podnosili również radni wszystkich klubów Rady Miasta. – W Wieloletniej Prognozie Finansowej mamy zapisane 59 mln zł na inwestycję, która mogłaby być gotowa w 2026 r. – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

W ubiegłym tygodniu, Wojciech Buczak, zarzucił ratuszowi, że jak dotąd estakady nie wybudowano i wciąż są olbrzymie opóźnienia. Tymczasem władze Rzeszowa twierdzą, że o inwestycji nie zapominają, a największą przeszkodą w jej realizacji są tereny należące do wojska, przez które przebiegałby wiadukt. Miasto ma w tej sprawie nadal prowadzić rozmowy.

W tle przepychanek obu stron, mieszkańcy pobliskich osiedli zwracają uwagę na brak sensowności budowy w tym rejonie miasta wiaduktu. Wiele osób uważa, że stworzenie estakady doprowadziłoby do spotęgowania się w jej okolicy olbrzymiego ruchu, z którym obecne wąskie i liczące po jednym pasie w każdym kierunku ulice, mogłyby sobie zwyczajnie nie poradzić. – Wiadukt  spowodowałaby olbrzymie korki, szczególnie w godzinach szczytu – mówi pan Marek, mieszkaniec osiedla Pułaskiego. Ponadto dróg w okolicy jest zbyt mało, a na „pozelmerowskich” działkach w przyszłości mogą powstać bloki. To jeszcze bardziej napręży ruch.

Taką ewentualność wydaje się rozumieć ratusz. – Każda tego typu inwestycja powoduje, że zwiększa się ruch – wyjaśnia Chłodnicki. – Rzeczywiście w przyszłości mógłby tam powstać problem komunikacyjny, więc trzeba będzie działać z głową – dodaje.

Kamil Lech

3 Responses to "Wiadukt na ul. Wyspiańskiego i Hoffmanowej to dobry pomysł?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.