Wiatraki się rozpadają – uszkodzone części mogą być groźne

W 2013 roku w Rymanowie od obudowy głowicy turbiny oderwała się jej osłona. Części rozleciały się w odległości 200 metrów od wiatraka. Fot. T. Śmietana
W 2013 roku w Rymanowie od obudowy głowicy turbiny oderwała się jej osłona. Części rozleciały się w odległości 200 metrów od wiatraka. Fot. T. Śmietana

Z Zachodu przywożone są elektrownie wiatrowe, które po latach funkcjonowania w innych krajach nie nadają się już do użytku. U nas mają działać przez kolejne lata.

Ludzie mieszkający blisko elektrowni wiatrowych boją się o swoje zdrowie, ale także o życie. Nie dość, że szkodzi im hałas generowany przez śmigło i pęd wiatru, infradźwięki oraz efekt migania cienia, to boją się przechodzić obok wiatraka. Dlaczego? Bo spora część to stary sprzęt, który w każdej chwili może się rozpaść.

– Żaden nadzór budowlany nie panuje nad tym, żeby wiatraki były sprawne. A przecież jest to urządzenie, które znajduje się 150 metrów nad ziemią. W efekcie mamy urwane śmigło tak jak w Rymanowie albo odpadające części od wiatraków. Tymczasem nie są to nowe elektrownie wiatrowe, tylko przywożone z demontażu. W Niemczech używają je 10 lat, a potem przywożą na kolejne 20 lat do Polski. Takie zużyte elektrownie stawiają 300 metrów od domu i tylko czekać, aż coś się stanie – mówi Tomasz Śmietana ze Stowarzyszenia Eko – Rymanów.

Najwyższa Izba Kontroli negatywnie odniosła się do budowy lądowych farm wiatrowych. „Służby dozoru technicznego nie interesowały się bezpieczeństwem funkcjonowania urządzeń technicznych elektrowni wiatrowych. Powiatowi inspektorzy nadzoru budowlanego kontrolowali jedynie zagadnienia związane z konstrukcją budowlaną farm – tj. fundament, maszt, infrastruktura towarzysząca. Obowiązujące przepisy o dozorze technicznym nie definiowały bowiem, jakie elementy mechaniczne miałyby podlegać kontroli właściwych służb. W konsekwencji kwestia zapewnienia bezpiecznego użytkowania zasadniczej, technicznej części elektrowni wiatrowych pozostawała i pozostaje poza zainteresowaniem jakichkolwiek organów inspekcyjnych państwa” – czytamy w wynikach kontroli.

Mieszkańcy się boją
Na przykład w Sieniawie (pow. przeworski) w 2013 roku odpadła wewnętrzna część jednego ze skrzydeł turbiny. Burmistrz wystosował wówczas pismo do właściciela elektrowni i Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego (PINB) o przeprowadzenie kompleksowej kontroli stanu technicznego czynnych na terenie gminy elektrowni wiatrowych. Podobnie Burmistrz Gminy Rymanów 19 września 2013 roku zawiadomił pismem PINB w Krośnie o uszkodzeniu turbiny. Problem w tym, że, jak podaje NIK, PINB nie posiada kompetencji do badania zdarzeń będących następstwem uszkodzenia mechanicznych elementów elektrowni wiatrowych

– Wszyscy pamiętamy, jak w Rymanowie rozwalił się jeden wiatrak. Aż strach teraz tam podchodzić – mówi pan Lucjan, mieszkaniec jednej z wsi blisko Rymanowa. – Dzieci są ciekawe tych farm wiatrowych i boimy się, że kiedyś się komuś krzywda stanie – dodaje.

Mieszkańcy boją się również, że dojdzie do tragedii w zimie, bo wówczas zagrożeń ze strony farmy wiatrowej jest jeszcze więcej.

– Przy mgle i niskiej temperaturze na łopatach już pojawia się oblodzenie – mówi Wojciech Tybulski. – Na drogach przy elektrowniach wiatrowych leżą takie 2-kilogramowe kawałki lodu. Kto wie, jakiej wielkości są, kiedy spadają, a przecież lecąc z taką prędkością roztrzaskują się o ziemię. Samoloty mają instalacje przeciwoblodzeniowe, a tutaj nic – dodaje.

Groźne dla zdrowia
Mieszkańcy nie chcą elektrowni wiatrowych przy domach. Chcą odzyskać spokój i mieć szansę na normalne i zdrowe życie. Na jednej z konferencji prasowych posłanka prof. Józefa Hrynkiewicz mówiła: – Energia wiatrowa, wbrew opinii silnego lobby związanego z tą dziedziną energetyki, przynosi mieszkańcom znacznie więcej szkód niż korzyści. Związane są przede wszystkim z negatywnym wpływem hałasu, infradźwięków, promieniowaniem elektromagnetycznym oraz efektem migotania cieni i refleksów światła.

Przypomnijmy, że prof. Józefa Hrynkiewicz pełni funkcję wiceprzewodniczącej parlamentarnego zespołu ds. energii wiatrowej bezpiecznej dla ludzi i środowiska.

Blanka Szlachcińska

2 Responses to "Wiatraki się rozpadają – uszkodzone części mogą być groźne"

Leave a Reply

Your email address will not be published.