Widmo strajku oddalone. Będą podwyżki

O podwyżki walczyło około 700 pracowników szpitala średniego i niższego szczebla, których sytuacja finansowa zmusiła do zagrożenia dyrekcji szpitala strajkiem i odejściem od łóżek pacjentów. Fot. Bogdan Myśliwiec
O podwyżki walczyło około 700 pracowników szpitala średniego i niższego szczebla, których sytuacja finansowa zmusiła do zagrożenia dyrekcji szpitala strajkiem i odejściem od łóżek pacjentów. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Koniec akcji protestacyjnej w Szpitalu Wojewódzkim w Tarnobrzegu.

Związki zawodowe reprezentujące pielęgniarki, położne, ratowników, pracowników technicznych, pracowników działu higieny i administracji zatrudnieni na umowę o pracę w Szpitalu Wojewódzkim w Tarnobrzegu podpisali porozumienie z dyrekcją szpitala w sprawie podwyżek i odwołali akcję strajkową.

Strajku w Szpitalu Wojewódzkim nie będzie. A pracownicy lecznicy przestaną nosić czarne koszulki i zdejmą flagi, które wywiesili ponad tydzień temu rozpoczynając akcję protestacyjną.

Po kilku tygodniach sporu między związkowcami reprezentującymi blisko 700 pracowników szpitala i dyrekcją udało się dojść do porozumienia.

Przypomnijmy; pracownicy lecznicy walczyli o podwyżki, przywrócenie funduszu socjalnego oraz zmiany w regulaminie dotyczące stopnia zaszeregowania zatrudnionych w Wojewódzkim Szpitalu w Tarnobrzegu na umowę o pracę.

1 września ze względu na brak porozumienia z dyrekcją szpitala miało dojść do strajku. Decyzja o jego rozpoczęciu została jednak odłożona, a pracownicy rozpoczęli jedynie akcję protestacyjną, ubrali się na czarno i oflagowali cały czas negocjując w sprawie podwyżek.

W poniedziałek, 8 września, okazało się, że strony doszły do porozumienia. Pracownicy średniego i niższego szczebla otrzymają od września br. podwyżkę w kwocie 160 zł, od kwietnia 2015 roku kolejną w wysokości 200 zł i trzecią wynoszącą nie mniej niż 160 zł od 2016 roku. W szpitalu przywrócony zostanie także fundusz socjalny, z którego związkowcy zrezygnowali ze względu na ratowanie finansów szpitala 10 lat temu. Fundusz został wówczas zmniejszony z 37,5 proc. do 2 procent. Związkowcy nie kryją, że walczyli o więcej, bo kwota o jakiej mówili od początku negocjacji wynosiła 800 zł, ale „jest to jakiś krok naprzód, coś na otarcie łez”.

Dyrektor szpitala Wiktor Stasiak wierzy, że uda mu się zrealizować podwyżki dzięki wynegocjowaniu wyższych kontraktów z NFZ.

Małgorzata Rokoszewska

Leave a Reply

Your email address will not be published.