
Około 1300 osób zapisało się na tegoroczną, sztafetową pielgrzymkę Diecezji Sandomierskiej na Jasną Górę. To ponad 500 pątników więcej niż rok temu. Trasa, którą pielgrzymi mają do pokonania liczy 270 km, ale każda z dziewięciu grup idzie tylko jeden dzień.
XXXVII Piesza Pielgrzymka Diecezji Sandomierskiej na Jasną Górę wyruszyła 4 sierpnia. Do Czarnej Madonny dotrze po dziewięciu dniach marszu, czyli 12 sierpnia. Dziś, 10 sierpnia, na trasę wyrusza grupa Św. Barbary, czyli tzw. grupa tarnobrzeska. W sztafecie przypadła jej trasa ze Szczekocin do Dąbrowna.
– Szło się dobrze, choć było gorąco. To zupełnie inna pielgrzymka, gdyż trwa tylko jeden dzień – przyznaje Anna, która szła w pierwszej grupie tegorocznej pielgrzymki. – Gdy szliśmy przez dziewięć dni, to ten pierwszy dzień był właściwie taki na rozruch, rzadko kiedy przydarzały się podczas niego otarcia, odciski, takie prawdziwe zmęczenie, które wychodzi dopiero drugiego i trzeciego dnia. Na pewno jest pewien niedosyt, ale dla wielu osób, które dotąd nie miały czasu, odwagi lub sił, aby przejść całą trasę tegoroczna sztafeta jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Każdy chciałby dojść na Jasną Górę, to jest przecież nasz cel, więc gdy pielgrzymka kończy się po prostu gdzieś na trasie to nie jest to. Wiele osób zamierza jednak dojechać 12 sierpnia na Jasną Górę, aby być tam tego dnia, który do Częstochowy wejdzie ostatnia grupa. Ja także się tam wybieram.
Na swój etap czeka także Joanna, która na trasę wyruszy 11 sierpnia.
– Cały czas śledzę komunikaty sanepidu i sprawdzam, jak wygląda sytuacja epidemiczna. Mam nadzieję, że uda nam się bezpiecznie wyjść na trasę i dotrzeć do celu. Obaw jest wiele, bo przecież od wielu miesięcy żyjemy w czasie wielkiej niepewności, ale właśnie także dlatego, jest potrzeba wzięcia udziału w pielgrzymce. Co do trudu pokonywania trasy w upale i maseczce, to z doświadczenia wiem, że gdy idzie się w grupie, ale i gdy głowa jest zajęta śpiewem, czy modlitwą, to upał nie doskwiera tak, jakby się szło w pojedynkę. Do chodzenia w maseczkach też się już raczej przyzwyczailiśmy, więc nie powinno to być problemem.
Ze względu na sztafetową formę pielgrzymki, jej uczestnicy nie nocują na trasie. Organizatorom przedsięwzięcia odpadła więc ogromna praca logistyczna. Wyzwaniem dla każdej z grup jest natomiast zorganizowanie transportu do miejsca wyjścia na trasę oraz drogi powrotnej do domu.
mrok



One Response to "Więcej pielgrzymów, mniej odcisków"