
PODKARPACIE. Do placówek medycznych w regionie trafią dodatkowe ponad 33 mln zł.
Od 1 lipca placówki medyczne mają dostawać więcej pieniędzy za porady, zabiegi i operacje. I to wszystkie. Wzrośnie bowiem stawka płacona przez NFZ za punkty, w których są rozliczane świadczenia. – Na Podkarpacie trafi ok. 5,5 proc. z 600 mln zł przeznaczonych przez centralę na ten cel, czyli ok. 33 mln zł – mówi Robert Bugaj, dyrektor POW NFZ w Rzeszowie.
Wynika to z faktu, ze od lipca z 52 do 54 zł zwiększy się wycena punktu rozliczeniowego dla szpitali. To pierwsza taka podwyżka od wielu lat.
To oczekiwana i niezbędna zmiana. Wycena punktów w lecznictwie szpitalnym jest zamrożona od wielu lat, a jej wartość od dawna nie odzwierciedla zmian w kosztach wytwarzania usług zdrowotnych – mówią dyrektorzy szpitali w regionie.
Impulsem do zmiany wycen jest wzrost od 1 stycznia minimalnego wynagrodzenia do 2 tys. zł i stawki minimalnej do 13 zł w ramach umów cywilnoprawnych, co skutkuje tym, że większość dostawców usług wypowiada szpitalom umowy i renegocjuje wartość kontraktów na takie usługi jak ochrona, żywienie czy utrzymanie higieny. Według szacunków, dla szpitala z kontraktem na poziomie 140 mln zł roczny koszt takich usług wzrasta o 4 mln zł, a to w sposób naturalny skazuje szpitale na chroniczne zadłużanie się. Zarządzający szpitalami boją się jednak, że podwyżki nie skompensują roszczenia z tytułu podwyżek dla pielęgniarek. We wrześniu szpitale będą musiały wypłacić im bowiem kolejną transzę podwyżek, przyznanych jeszcze przez ministra Zembalę.
Anna Moraniec


