
KRAJ. Nowe wybory na zasadach forsowanych przez władzę mogą być niekonstytucyjne.
Prezes PiS i lider „Porozumienia”, czyli Jarosław Kaczyński i Jarosław Gowin założyli, że niedzielne wybory, których nie było, były nieważne i Sąd Najwyższy tak właśnie uzna. Najprawdopodobniej założyli słusznie, jednak już ogłoszenie i przeprowadzenie nowych wyborów może nie być tak łatwe i proste, jak to przedstawiają politycy rządzącej Zjednoczonej Prawicy. Dlaczego? To wszystko wyjaśnia na naszych łamach Patryk Wachowiec.
Najpierw wyborami, których nie było, musi zająć się Państwowa Komisja Wyborcza. – Tak jest zawsze, nie tylko w przypadku takim szczególnym, z jakim mamy do czynienia teraz – wyjaśnia Patryk Wachowiec. – PKW podsumowuje każde wybory. Tym razem zapewne z racji specyficznej sytuacji i braku głosowania upora się z tym bardzo szybko – zauważa. Następnie oceną ważności wyborów zajmie się Sąd Najwyższy, który ma na to 30 dni. – Zakładając, że PKW podsumuje niedzielne wybory natychmiast, Sad Najwyższy będzie miał czas na orzeczenie, czy wybory były ważne do 10 czerwca – tłumaczy. P. Wachowiec. – W tym czasie obywatele mają przez 14 dni prawo zgłaszać protesty wyborcze, które SN musi rozpatrzyć, gdyby się pojawiły – dodaje. Po ogłoszeniu przez SN nieważności wyborów marszałek Sejmu, w tym przypadku Elżbieta Witek, ma 5 dni na ogłoszenie daty nowych wyborów. – Data ta musi mieścić się w 60 dniach od chwili ogłoszenia – precyzuje P. Wachowiec. – Z moich wyliczeń wynika, że wybory mogłyby odbyć się w niedzielę, 26 lipca, ale tylko przy założeniu, że Sąd Najwyższy wyda uchwałę o nieważności wyborów w najkrótszym możliwym terminie, tj. nazajutrz po upływie terminu na wnoszenie protestów. To mało realistyczny scenariusz, wobec tego każdy dzień zwłoki SN sprawia, że wybory odbędą się jeszcze później – dodaje.
A kiedy już SN wyda oczekiwane przez Kaczyńskiego i i Gowina orzeczenie, sprawa nowych wyborów nie będzie wcale tak prosta, jak władza usiłuje nam wmówić. – Kodeks wyborczy mówi, że komitety wyborcze mają się zarejestrować najpóźniej 55 dni przed wyborami, a najpóźniej 45 dni przed nimi muszą dostarczyć podpisy poparcia dla kandydatów – tłumaczy P. Wachowiec. Wydawałoby się, że to żaden problem, bo wszak kandydaci mają już zebrane podpisy, które mają być potraktowane jako ich „prawa nabyte” w nowych wyborach. – Nie ma to żadnego umocowania prawnego – stwierdza P. Wachowiec. – Konstytucja stanowi wyraźnie, że po stwierdzeniu nieważności wyborów marszałek Sejmu ogłasza nowe wybory. Zatem może chcieć w nich kandydować osoba, która w dniu wyborów ma 35 lat, a wczesnej ich nie miała, a także taka, która w poprzednich wyborach nie chciała kandydować, a w nowych wyrazi taką chęć – podkreśla. – Takie osoby miałyby utrudniony proces zbierania podpisów z racji epidemii w stosunku do tych, które zebrały je przed obostrzeniami związanymi z koronawirusem. Takie założenie z gruntu byłoby sprzeczne z konstytucją, szczególnie z zasadą równości wyborów. Nie oznacza ona bowiem jedynie tego, że każdy z nas może oddać jeden głos, ale również, że kandydaci mają równe szanse ubiegać się o urząd głowy państwa – zauważa P. Wachowiec.

To jednak jeszcze nie koniec trudności, bo teoretycznie rządzący mogą wprowadzić ustawę, która skróci czas rejestracji komitetów i składania podpisów, ale…- Do takiej ustawy, jak zresztą do każdej musiałby się ustosunkować Senat, który ma na to 30 dni i z pewnością skorzystałby z tego czasu – zauważa prawnik. Co to znaczyłoby w praktyce? – To, że większość rządząca mogłaby nie zdążyć zmienić prawa przed dniem ogłoszenia nowych wyborów przez marszałek Sejmu. Oznacza to, że nowy kalendarz wyborczy musiałby opierać się na obecnych przepisach. Marszałek Sejmu nie ma prawa go zmienić – podsumowuje P. Wachowiec.
Trudno uwierzyć, że politycy Zjednoczonej Prawicy nie zdają sobie sprawy z tych „pułapek” przy nowych wyborach, o jakich mówi Patryk Wachowiec. Być może porozumienie dwóch Jarosławów, czyli Kaczyńskiego i Gowina było ze strony tego pierwszego wybiegiem, by móc przeprowadzić jednak wybory w maju. Bowiem dzięki posłom „Porozumienia” Gowina Sejm odrzucił senackie weto wobec ustawy o wyborach pocztowych. Prezydent Andrzej Duda podpisał tę ustawę i w tej chwili ona obowiązuje! A w myśl jej zapisów wybory prezydenckie mogą się odbyć 17 lub 23 maja. Ta druga data z powodów organizacyjnych wydaje się bardziej prawdopodobna., Co prawda Patryk Wachowiec podkreśla, że ustawa o wyborach pocztowych jest z gruntu sprzeczna z Konstytucją, bo raz wyznaczonej daty wyborów nie można zmieniać, ale powiedzmy, że do Konstytucji rządzących obecnie nie są szczególnie przywiązani. Gdyby jednak PiS zechciał zrobić majowe wybory, to ryzykowałoby utratę większości w Sejmie, bo trudno uwierzyć, że tak oszukany J. Gowin zechciałby dalej być w Zjednoczonej Prawicy, a wystarczy, by opuściło ją zaledwie 5 posłów, by straciła większość sejmową.
***
Kim jest Patryk Wachowiec
Analityk prawny Forum Obywatelskiego Rozwoju (FOR), prezes Fundacji Centrum Analiz dla Rozwoju (CADR), członek Rady Programowej Komitetu Obrony Sprawiedliwości (KOS). Były pracownik Biura Analiz Sejmowych Kancelarii Sejmu RP, w którym przygotowywał opinie prawne dla posłów, komisji sejmowych i służb parlamentarnych innych państw w ramach Europejskiego Centrum Badań Parlamentarnych i Dokumentacji (ECPRD). Zaangażowany w popularyzowanie jawności życia publicznego i partycypacji obywatelskiej, jak również w otwieranie zasobów publicznych i obronę praworządności w Polsce. Autor projektów ustaw, opinii prawnych i stanowisk przed sądami polskimi i europejskimi. Od niedawna organizator strategicznych postępowań sądowych. W swojej pracy łączy zastosowanie narzędzi informatycznych do procesu legislacyjnego i wykładni prawa. Główne obszary zainteresowania obejmują prawo konstytucyjne, prawo ustrojowe Unii Europejskiej i prawo parlamentarne. Od lat obiecuje sobie, że doprowadzi do stworzenia otwartego systemu informacji prawnej, pozwalającego obywatelom na wzięcie realnego udziału w procesie tworzenia prawa w duchu „crowdsourcingu”.
Monika Kamińska



16 Responses to "Wielka niewiadoma z wyborem prezydenta RP"