.jpg)
BIEGI NARCIARSKIE. W Szklarskiej Porębie rozegrano Puchar Grupy AZOTY w ramach Narodowego Programu Rozwoju Biegów Narciarskich „Bieg na Igrzyska”.
Odbywający się 11 i 12 marca finał Pucharu Grupy AZOTY to już dziewiąte i dziesiąte zawody sezonu 2017. Choć w Szklarskiej Porębie jest już wiosna, to na malowniczych trasach Polany Jakuszyckiej nadal leży spora ilość śniegu. W pierwszym dniu zawodów, w sobotę, młodzi biegacze i biegaczki rywalizowali w biegach ze startu wspólnego techniką klasyczną. Dzień później po raz pierwszy w tym sezonie został rozegrany bieg pościgowy. Zawodnicy i zawodniczki startowali z różnicami czasu z biegów sobotnich
Juniorzy B mieli do pokonania trasę o długości 10 km. Trzeci na metę przybiegł Marek Welusz (SSR LZS Sokół Szczyrk / SMS Szczyrk). Do pierwszego Dawida Damiana (KS Jedność Nowy Sącz / SMS Zakopane) stracił ostatecznie 44 sekundy, choć przez jakiś czas prowadził na trasie. Welusz nie był zadowolony ze swojego występu. – To nie był mój dzień, tak czasem bywa, taki jest po prostu sport. Czegoś mi zabrakło, moja wydolność nie była najlepsza, nogi niedomagały, inni zawodnicy okazali się ode mnie lepsi, dobrze też rozegrali to taktycznie – oceniał na mecie swój występ zawodnik ze Szczyrku. – Ale ten sezon jest dla mnie udany, miałem dużo dobrych startów, cały czas byłem w czołówce – dodawał.
Bieg juniorek A w pięknym stylu wygrała Agata Warło (NKS Trójwieś Beskidzka). Druga na mecie Justyna Pradziad (UKS Regle Kościelisko) straciła do niej aż 52,7 sekundy. Warło złapała w końcówce sezonu naprawdę wysoką formę. Przybiegła na metę uśmiechnięta, widać było, że jest bardzo zadowolona ze startu. – W końcu coś ruszyło. Niestety, w tym sezonie forma trochę mnie zawiodła, ale jestem dobrej myśli. Przede mną mój docelowy start, mistrzostwa Polski seniorów, które odbędą się tutaj, na Polanie Jakuszyckiej już 20 marca – mówiła zawodniczka z Istebnej.
Juniorki B do pokonania miały dystans 5 km. Wygrała Eliza Rucka (MKS Istebna). Elizę na rozpoczęcie treningów namówił tata. – Na nartach biegał mój dziadek, brał udział w Igrzyskach Olimpijskich, postanowiłam spróbować, spodobało mi się – opowiada Eliza.
Na mecie sobotniego biegu mówiła, że to start, z którego w tym sezonie jest jak na razie najbardziej zadowolona. – Wygrałam, mimo że biegło się ciężko, do ostatniej chwili musiałam walczyć, a trasa też nie była łatwa. Wszyscy mówili, że są na niej tylko trzy podbiegi, ale dostałam na nich naprawdę porządny wycisk – mówiła na mecie zawodniczka z Istebnej.
W finale Pucharu Grupy AZOTY wystartowali także najmłodsi zawodnicy. Juniorki i juniorzy E zbierali punkty w Ligach Regionalnych Grupy AZOTY, w nagrodę najlepsi w gronie dwunastolatków i jedenastolatków rywalizowali w Szklarskiej Porębie. W sobotę wystartowali w biegu klasykiem ze startu wspólnego na 2 km.
Wśród chłopców najlepszy okazał się Artur Baczyński (UMKS Marklowice). – Trenuję biegi już od pięciu lat, namówili mnie na to rodzice. Biegło mi się bardzo dobrze, ale musiałem wiele z siebie dać, żeby wygrać – mówił Artur na mecie.
Najlepszą juniorką E była w sobotę Laura Wantulok (WSS Wisła). Laura zaczęła biegać na nartach, gdy miała cztery lata. Rok później wystartowała już w swoich pierwszych zawodach. – Było ciężko, bo goniła mnie silna dziewczyna, ale jakoś dałam radę – cieszyła się na mecie.
W niedzielę też ciekawie
Po młodych sportowcach widać już zmęczenie intensywnym sezonem. Przyznają, że końcówka jest najtrudniejsza. – Nie powiem, że biegło mi się dobrze, to już koniec sezonu, było ciężko, dostałem w kość, bolały mnie nogi. Uciekłem, tak jak sobie to zaplanowałem, na ostatnim okrążeniu – mówił na mecie Mateusz Haratyk (NKS Trójwieś Beskidzka / SMS Szczyrk), zwycięzca w kategorii junior A. Haratyk startował w tym sezonie w Mistrzostwach Świata Juniorów i Młodzieżowców w Park City w Stanach Zjednoczonych. Biegał tam w sprincie stylem klasycznym, na 10 km stylem dowolnym oraz skiatlonie na 20 km zajmując odpowiednio 46, 25 i 27 miejsce. – Mistrzostwa świata to był dla najważniejszy start w tym sezonie. Liczyłem na minimalnie więcej, ale i tak jestem zadowolony. To był dla mniej bardzo dobry sezon, zrobiłem wszystko, co sobie zaplanowałem – ocenia Mateusz.
Wiktor Czaja i Dawid Damian startują w tym sezonie w kategorii junior B. To zawodnicy z tego samego klubu, reprezentują KS Jedność Nowy Sącz / SMS Zakopane. – W szkole chodzimy do tej samej klasy. Oczywiście, rywalizujemy ze sobą, ale też współpracujemy na trasie, by każdy zajął jak najlepsze miejsce. Tworzymy dobrą drużynę, zdominowaliśmy w „Biegu na Igrzyska” kategorię junior B, lepiej być nie mogło. W niedzielnym biegu na dystansie 10 km Damian wygrał, Czaja zajął drugie miejsce.
Bardzo emocjonująca była rywalizacja w kategorii juniorka B. Zawodniczki startujące w tej kategorii wiekowej do pokonania miały dystans 5 km. Najlepsza, podobnie jak w sobotę, był Eliza Rucka (MKS Istebna). Na drugim miejscu finiszowała Monika Skinder (MULKS Grupa Oscar Tomaszów Lubelski). – Moim zadaniem było dogonienie Klaudii Pytel (SSR LZS Sokół Szczyrk / SMS Szczyrk), i powalczenie o pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej. To mi się udało, z czego bardzo się cieszę – mówiła na mecie Monika. Pierwszym miejsce musiała się podzielić z Rucką, zdobyły taką samą liczbę punktów. Dla Skinder to był wyjątkowo udany sezon.
– Zostałam najmłodszą mistrzynią Polski seniorek w historii, co bardzo zmotywowało mnie do dalszej pracy. Zdarzało się, że w „Biegu na Igrzyska” przegrywałam. Porażka w sporcie to normalna sprawa, uczy pokory, dobrze, że nie zawsze się wygrywa – mówi zawodniczka z Tomaszowa Lubelskiego. Trener MULKS Waldemar Kołcun potwierdza słowa swojej podopiecznej. – Monika ma dopiero szesnaście lat i wcale nie jest „skazana” na sukces. To początek jej sportowej drogi, przed nią jeszcze wiele startów na krajowych trasach. Jeśli te starty pozwolą jej osiągnąć wysoką formę, to za parę lat zobaczymy ją gdzieś na zawodach na zawodach rangi światowej – dodaje. MULKS Grupa Oscar Tomaszów Lubelski po raz siódmy wygrał klasyfikację klubową Pucharu Grupy AZOTY. – Mamy teraz w klubie około 140 dzieci, najmłodsze to sześciolatki. Przekłada się to na wyniki – podkreśla Waldemar Kołcun.
Aleksandra Pustołka, trenerka klubu NKS Trójwieś Beskidzka mówi, że to był bardzo udany sezon. W klasyfikacji generalnej „Biegu na Igrzyska” jej klub zajął trzecie miejsce. – Myślę, że możemy być bardzo usatysfakcjonowani. Taki wynik to efekt bardzo dobrej współpracy zawodników, trenerów, w ogóle całego klubu. Wszyscy bardzo się zmobilizowali. Jestem przekonana, że klub będzie się rozwijać i osiągać jeszcze lepsze wyniki – mówi trenerka.
Opr. mj
[print_gllr id=207522]


