Wielki mecz o mistrza jesieni

16 marca Apklan Resovia zremisowała 1-1 z Widzewem. Bartłomiej Makowski pierwszego karnego wykorzystał, drugiego zmarnował. Fot. Paweł Dubiel

II LIGA. Spotkanie Widzewa z Apklan Resovią to także pojedynek snajperów: Marcina Robaka i Daniela Świderskiego.

Przed niepokonanym od siedmiu kolejek liderem z Rzeszowa najtrudniejszy sprawdzian: pojedynek na boisku Widzewa, najbogatszego, najbardziej utytułowanego i najmocniejszego kadrowo klubu II ligi.

Czterokrotni mistrzowie Polski dysponują 14-milionowym budżetem, w ich składzie znajdują się zawodnicy z długą karierą w ekstraklasie (Sebastian Rudol, Mateusz Możdżeń, Marcin Robak), a stadion pęka w szwach. Niedzielny szlagier, jak każde spotkanie przy al. Piłsudskiego, obejrzy ponad 17 tysięcy kibiców. Apklan Resovia to przy Widzewie kopciuszek, ale już w poprzednim sezonie na balu omal nie przeistoczył się w księżniczkę. W Łodzi „pasiaki” przegrały 1-2, u siebie zremisowały pechowo 1-1, marnując karnego i szansę na podwyższenie wyniku. Waleczna ekipa Szymona Grabowskiego chce być pierwszą, która tej jesieni wywiezie ze stadionu Widzewa 3 punkty. Tak czy siak, zwycięzca niedzielnej konfrontacji najprawdopodobniej zostanie mistrzem pierwszej części sezonu.

W hicie rundy piłkarze mogą odczuć zmęczenie. W tygodniu walczyli bowiem w Pucharze Polski z mocniejszymi od siebie: Apklan Resovia z Lechem Poznań, Widzew z Legią. „Pasiaki” tuż po spotkaniu wyjechały do hotelu Nowy Dwór w Świlczy, gdzie są warunki do odnowy biologicznej. Zawodnicy próbowali bagatelizować stawkę meczu i nie poddawać się presji. – Dla kibiców to spotkanie rundy, dla nas mecz jak każdy inny. My naprawdę nie patrzymy na to, z kim gramy – przekonywał Konrad Domoń, kapitan rzeszowian.

Pod tymi słowami chyba nie podpisałby się Daniel Świderski. Najlepszy strzelec Resovii (7 goli) chętnie przypomniałby się działaczom Widzewa, którzy po zakończeniu poprzedniego sezonu wystawili go na listę transferową. Dziś nr 1. w ataku jest sprowadzony ze Śląska Wrocław Marcin Robak, który aż 7 z 10 bramek zdobył z rzutów karnych. – Chcę rozegrać dobre zawody i strzelić gola Widzewowi – deklaruje „Świder”, który – o czym mało kto wie – od lat żyje z wszczepionym rozrusznikiem serca.

Apklan Resovia i Widzew uzbierały po 31 pkt, strzelają dużo bramek i… kiepsko wypadają w meczach z drużynami z czołówki. Rzeszowianie ani łodzianie nie umieli pokonać Górnika Łęczna, Olimpii Elbląg czy Bytovii.

– Wszystko jest jasne, dostałem zadanie: awansować do I ligi. Mamy bardzo mocny zespół jak na trzeci poziom rozgrywkowy, ale właśnie na tym poziomie gra się bardzo specyficznie i ciężko oczekiwać zwycięstw po 5-0 – tłumaczył w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Marcin Kaczmarek, trener Widzewa.

Jedno jest pewne: w niedzielę to na nim i jego zespole ciążyć będzie większa presja. Oby resoviacy potrafili to wykorzystać.

WIDZEW – APKLAN RESOVIA
niedziela, godz. 13.05 (transmisja w TVP3 Rzeszów)

Tomasz Szeliga

Leave a Reply

Your email address will not be published.