
KOLBUSZOWA, ŁÓDŹ. Załoga SP ZOZ z Kolbuszowej zajęła trzecie miejsce w tegorocznych Mistrzostwach Polski w Ratownictwie Medycznym w Łodzi.
W mistrzostwach brali udział najlepsi z najlepszych – 44 trzyosobowe zespoły ratownictwa medycznego z całej Polski, które wcześniej pozytywnie przeszły przez eliminacje. Z województwa podkarpackiego ta sztuka udała się tylko zespołowi ratownictwa medycznego z Kolbuszowej w składzie: Damian Marut, Rafał Skiba, Bartłomiej Śliwa.
Najwięcej wysiłku, stresu, a zarazem koncentracji kosztowała ich symulacja ataku terrorystycznego na jedno z łódzkich liceów. Grupa antyterrorystyczna po „zlikwidowaniu” niebezpieczeństwa wyraziła zgodę na wejście do budynku 5 ekip ratunkowych. Zadanie było tak skonstruowane, że jednocześnie w różnych pomieszczeniach szkoły załogi udzielały pomocy kilkunastu poszkodowanym rannym, cierpiącym w wyniku ran postrzałowych zadanych przez terrorystów. Po za rannymi licealistami byli też „zlikwidowani” terroryści. Całej sytuacji towarzyszyły realistycznie przygotowane rany i duże ilości sztucznej krwi – to wszystko nadawało powagi oraz klimatu grozy – przyznaje jeden z uczestników.
Pozoracje, które mogły się zdarzyć
W dwóch innych konkurencjach ratownicy znad Nilu pokazali kunszt swojej pracy, uzyskując największą liczbę punktów spośród wszystkich zespołów. W pierwszej pod nazwą „Kanał” musieli ewakuować i ratować mężczyznę, który ucierpiał w wyniku wybuchu zbiornika z paliwem i wpadł do kanału garażowego. Poza poparzeniami klatki piersiowej mężczyzna w wyniku wybuchu doznał tzw. urazu ciśnieniowego, czego efektem była bezpośrednio zagrażająca życiu odma prężna klatki piersiowej.
Kolejna pozoracja „Prawnik” polegała na udzieleniu pomocy 4 osobom, w które wjechał pijany prokurator. Poza jedną ofiarą śmiertelną pomocy medycznej potrzebowały 2 osoby będące w stanie ciężkim oraz jedna osoba głuchoniema, która w trakcie rozwoju sytuacji sugerowała zawał serca. Oprócz czynności medycznych ocenie podlegały m.in. kontakt radiowy z dyspozytorem medycznym, wezwanie na miejsce zdarzenia dodatkowych karetek i policji oraz podjęcie decyzji o jak najszybszym transporcie najciężej poszkodowanej osoby do szpitala. Na wszystkie zadania ratownicy mieli tylko 10 min.
Anna Moraniec



2 Responses to "Wielki sukces ratowników medycznych!"