
PIŁKA NOŻNA. II LIGA. Zostały trzy kolejki. Wygrają ci, którzy uporają się z własnymi problemami.
– Jeden błąd i wypadasz z gry – cytat z filmu pasuje jak ulał do tego, co dzieje się na finiszu rozgrywek. W weekend na komplet punktów szanse mają tylko trzy nasze drużyny. Ktoś będzie bowiem poszkodowany po derbach Stali Stalowa Wola ze Stalą Rzeszów.
O tej lidze powiedzieć można wszystko, tylko nie to, że jest przewidywalna. Stal Rzeszów ograła na wyjeździe Legionovię, a trzy dni później skompromitowała się na własnym boisku z Olimpią Zambrów (0-3). Trzy tygodnie temu Siarka miała 9 punktów przewagi nad trzecią drużyną, od tego czasu uciułała ledwie punkt i kapitał został roztrwoniony. Wydaje się, że z kryzysem najszybciej uporała się Stal Mielec. Ale i tę tezę należy wziąć w duży nawias.
Zdołają się pozbierać?
To będą 14. derby „Stalówki” ze Stalą Rzeszów w XXI wieku. Najczęściej, bo aż sześć razy, kończyły się remisem. Teraz takie rozstrzygnięcie nikogo nie zadowoli. Zespół Pawła Wtorka przystąpi do meczu podbudowany zwycięstwem nad Concordią. Zresztą ta drużyna nigdy się nie poddaje. – Przegrać można zawsze, ale po walce – powtarza opiekun zielono-czarnych. Rzeszowianie są w trudniejszym położeniu, lecz trener Krzysztof Łętocha słusznie zauważa, że nadal wszystko jest w ich rękach. – Wygramy, to znów wskoczymy do ósemki, wyprzedzając „Stalówkę”. Feralne spotkanie z Olimpią już wymazaliśmy z pamięci. Dostaliśmy lekcję futbolu, ale musimy się szybko pozbierać. Nie powiem jak to zrobimy. Takie kwestie należy rozwiązywać we własnym gronie – przekonuje.
Trener Siarki oburzony
Szalenie emocjonalna była konferencja prasowa po porażce Siarki z Wigrami. Trener gospodarzy Tomasz Tułacz stwierdził, iż jest zażenowany okrzykami z trybun. – Jak można zarzucać piłkarzom, że nie zależy im na zwycięstwie?! Nie spodziewałem się czegoś takiego. Chłopcy dali z siebie wszystko, ale nie wyszło. Taki jest sport. Zespół walczy i chce awansować! Tymczasem wyzywanie własnych zawodników, ubliżanie trenerom – nie wiem, czy to jest sposób na motywację drużyny – bulwersował się – Przypominam, mamy jeszcze punkt przewagi nad Wigrami. Teraz jedziemy do Łowicza, gdzie znów zostawimy serce na boisku.
Mielec pójdzie za ciosem?
Najmniej nerwowo jest w Mielcu. Stal wygrała dwa mecze z rzędu i wygrzebała się z niebezpiecznych rejonów. Jednak pójście za ciosem wcale nie musi być łatwe. Najbliższym rywalem jest Wisła Puławy – niepokonana od sześciu kolejek.
STAL ST. WOLA – STAL RZ., sobota, godz. 17
PELIKAN – SIARKA, niedziela, godz. 15
STAL M. – WISŁA, niedziela, godz. 20


