Wielkie serca biją nad Nilem

Akcję szycia maseczek koordynuje Monika Bebło. Fot. Paweł Galek (2)

BOHATEROWIE CZASÓW ZARAZY. Takiej akcji charytatywnej w Kolbuszowej jeszcze nie było.

Ponad 35 tys. uszytych maseczek higienicznych dla szpitali i przedsiębiorców, wydanego materiału na kolejne 43 000 sztuk – to efekt wielkiej bezprecedensowej akcji społecznej, w którą zaangażowanych jest ok. 100 mieszkanek powiatu kolbuszowskiego. Pomagają im również mężczyźni. Ludzie dobrej woli spontanicznie przekazują paniom maszyny do szycia i potrzebne materiały. Nie brakuje emocji, czasem nawet łez.

Całą akcję koordynuje Monika Bebło, mieszkanka Kolbuszowej, na co dzień animatorka Rzeszowskiego Ośrodka Wsparcia Ekonomii Społecznej. Wspierają ją w tym Marta Tendera i Monika Janusz. Szycie maseczek odbywa się na terenie całego powiatu, „centrum dowodzenia” znajduje się w Miejskim Domu Kultury w Kolbuszowej. To właśnie tu można wesprzeć akcję np. materiałem lub sprzętem. Choć chętnych do pomocy nie brakuje, to Monika Bebło nie kryje, że zapotrzebowanie jest ogromne. – W zasadzie co chwilę otrzymuję świadczące o tym sygnały – przyznaje. – Nie wiem jednak, jakie będziemy miały „moce przerobowe”. Stąd moja wielka prośba i apel do wszystkich mieszkańców naszego regionu: jeśli ktoś ma chęci, to zapraszam do współpracy – zachęca. Obecnie w przedsięwzięciu bierze udział ok. 100 osób. O ich zaangażowaniu świadczy fakt, że w ciągu tylko dwóch tygodni udało się uszyć 35 tys. maseczek.

– Wspierają nas głównie panie, które mają maszyny do szycia i chcą pomagać – zaznacza pani Monika. – Praca przebiega w pozytywnej atmosferze, jest dużo śmiechu. Staramy się nie rozmawiać o pandemii, o kryzysie gospodarczym. Zamiast oglądać telewizję i denerwować się tym wszystkim, po prostu działamy. I będziemy to robić, dopóki panie będą chciały szyć – dodaje. Maseczki trafiają nie tylko do szpitali w Kolbuszowej i Wojewódzkiego Szpitala nr 2 w Rzeszowie, ale także do lokalnych przedsiębiorców i innych osób, które z racji wykonywanych obowiązków zawodowych mają kontakt z drugim człowiekiem. – Zapraszamy po odbiór maseczek sklepikarzy, pracowników poczty, taksówkarzy i innych – wylicza Monika Janusz. Mieszkańcy spontanicznie wspierają przedsięwzięcie. Ostatnio przedstawiciele kół łowieckich w Kolbuszowej, Świerczowie i Majdanie Królewskim przekazali maszyny do szycia. Urządzenia te trafiły do sióstr serafitek, które również są zaangażowane w akcję. 

Paweł Galek

Przedsięwzięcie wsparli również przedstawiciele lokalnych kół łowieckich, którzy przekazali maszyny do szycia maseczek.

Leave a Reply

Your email address will not be published.