
PIŁKA RĘCZNA. PUCHAR POLSKI. Zdziesiątkowana kontuzjami Stal Mielec powalczy o ćwierćfinał w Opolu.
To będzie prawdziwe święto piłki ręcznej w Przemyślu. W sobotę do grodu nad Sanem przyjeżdża bowiem 13-krotny mistrz Polski i triumfator ostatniej edycji Ligi Mistrzów, Vive Tauron Kielce, który będzie rywalem miejscowego Czuwaju w 1/8 finału Pucharu Polski. Sobotni pojedynek bez wątpienia można nazwać starciem Dawida z Goliatem i nawet jeśli kielczanie będą w nim oszczędzać swoich najlepszych graczy, to i tak są zdecydowanym faworytem. – Nie podpalamy się specjalnie tym meczem. Chcemy zagrać dobre spotkanie i na miarę swoich możliwości, przeciwstawić się renomowanemu rywalowi – realnie ocenia całą sytuację Piotr Kroczek, trener Czuwaju, który w sobotę nadal nie będzie mógł skorzystać z usług rozgrywającego Sebastiana Piechnika. Ten wciąż przechodzi rehabilitację po zabiegu kolana. Są jednak i dobre wiadomości dla przemyskich kibiców, którzy z pewnością w sobotni wieczór szczelnie wypełnią halę POSiR-u. Do pełni sił powrócił już Paweł Stołowski, a w ostatnich zajęciach udział brał również Maciej Kubisztal, narzekający na uraz dłoni. Kielczanie, którzy w czwartek (mecz zakończył się po zamknięciu numeru) po blisko dwumiesięcznej przerwie wrócili do rozgrywek ligowych i zmierzyli się z Piotrkowianinem, do Przemyśla przyjadą głodni gry. – Było trochę wolnego po mistrzostwach świata. Odpoczęliśmy przede wszystkim psychicznie. Teraz wszyscy, ze świeżymi głowami przystępujemy do dalszej części sezonu – zapewnia kadrowicz, Paweł Paczkowski.
Po awans do ćwierćfinału do stolicy polskiej piosenki udaje się z kolei inny podkarpacki zespół, Stal Mielec, który w poprzedniej rundzie, po wcale niełatwej przeprawie, ograł na wyjeździe SPR PWSZ Tarnów 35-32. Mielczanie mieli w minioną środę zaplanowany sparing z Azotami Puławy, który jednak nie doszedł do skutku. Obie drużyny chciały się bowiem w spokoju przygotować do pucharowych pojedynków. Na taki stan rzecz z pewnością miała także wpływ plaga kontuzji, jaka dopadła drużynę z lotniczego miasta. Trener Krzysztof Lipka na ostatnim treningu nie mógł skorzystać z usług aż 7 zawodników, w tym pięciu lewych rozgrywających. Czarny scenariusz zakłada, że z tego grona w Opolu będzie zagra tylko Jakub Kłoda i Siergiej Diemientjew. Niewykluczone zatem, że trener Lipka będzie zmuszony wystawić nieco eksperymentalny i mocno przemeblowany skład, choćby wystawiając na lewe rozegranie Michała Chodarę, nominalnego lewoskrzydłowe.
mj
CZUWAJ Przemyśl – VIVE TAURON Kielce, sobota, godz. 18
GWARDIA Opole – STAL Mielec; sobota, godz. 20


