Wietrzne podium biało-czerwonych

Kamil Stoch (z lewej) i Piotr Żyła (z prawej) mogli w sobotę cieszyć się z miejsca na podium pierwszego konkursu w Kuusamo, który wygrał Ryoyu Kobayashi. Wczoraj ponownie triumfował Japończyk, a Stoch znowu zameldował się na „pudle”. Fot. Facebook FIS

SKOKI NARCIARSKIE. PUCHAR ŚWIATA. Wydarzeniem weekendu był powrót po 690 dniach do rywalizacji Severina Freunda.

Kapryśna aura w fińskim Kuusamo, która storpedowała piątkowe kwalifikacje, nie przeszkodziła dzień później Kamilowi Stochowi i Piotrowi Żyle stanąć na 2. i 3. miejscu podium. Wczoraj mistrz z Zębu ponownie stanął na podium, zajmując 3. lokatę. Zgodnie z tradycją Kuusamo przywitało skoczków wietrzną pogodą. Właśnie z tego powodu nie udało się w piątek przeprowadzić kwalifikacji, które pierwotnie przeniesiono na sobotni poranek. Jednak wówczas aura również nie dawała za wygraną i skakanie było możliwe dopiero popołudniu. Jednoseryjny konkurs zakończył się wygraną Japończyka Ryoyu Kobayashi, który w sobotę objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Przemarzniętych i zniecierpliwionych długim oczekiwaniem na kolejne próby jako pierwszy zachwycił debiutujący w tym sezonie w Pucharze Świata Domen Prevc. 19-letni Słoweniec miał bardzo korzystne warunki i doskonale je wykorzystał, oddając najdłuższy skok (146 m) z całej stawki i obejmując prowadzenie. Odebrał mu je dopiero Piotr Żyła, który skoczył aż o 10 metrów bliżej, ale przy słabszym wietrze, a w dodatku ładniej stylowo. Chwilę później, po skoku na odległość 140,5 m, liderem został Kamil Stoch. Po trzykrotnym mistrzu olimpijskim skakało jeszcze tylko trzech zawodników, a wyprzedzić go zdołał jedynie Kobayashi. Japończyk uzyskał 138,5 m, ale po uwzględnieniu wszystkich czynników, okazało się, że ma o 2,1 pkt więcej od Stocha. – Nie mam wpływu na to, jak mi zawieje, jak zawieje rywalom. Mam wpływ na swój skok i na tym się koncentruję. Już po wyjściu z progu wiedziałem, że to dobry skok i pozostawało tylko, czy będę miał dobre warunki – mówił na antenie TVP Sport Kamil Stoch. Powody do zadowolenia miał też Jakub Wolny, który skoczył 132,5 m i zajął najlepsze w karierze w Pucharze Świata, 11. miejsce. Oprócz niego w sobotę punktował jeszcze Stefan Hula, który był 20.

Pogrom w kwalifikacjach

Wczoraj fatalną dyspozycję w Kuusamo potwierdził Maciej Kot, który w ogóle nie zakwalifikował się do konkursu. Niedzielne kwalifikacje okazały się nie do przejście również m.in. dla Gregora Schlierenzauera (51. miejsce), Michaela Hayboecka (52.) i Simona Ammanna (54.). Było to spowodowane m.in. loterią, jaka wobec wiejącego wiatru i nie do końca miarodajnych jego przeliczników, mocno wypaczyła całą rywalizację. W pierwszej serii jej ofiarą padł m.in. Stefan Hula, który nie dostał się do finałowej rozgrywki. Z trudnymi warunkami poradzili sobie za to inni biało-czerwoni: Kamil Stoch na półmetku zajmował 3. miejsce, 6. był Piotr Żyła, a czołową „10” zamykał Dawid Kubacki. Prowadził lider klasyfikacji generalnej PŚ, Ryoyu Kobayashi. Stoch ostatecznie utrzymał 3. miejsce i po raz drugi podczas minionego weekendu stanął na podium. Pozwoliło mu to zachować w klasyfikacji generalnej 2. pozycję. Tuż za nim plasuje się Piotr Żyła, który w niedzielę był piąty. Klasą samą w sobie był wczoraj ponownie Ryoyu Kobayashi, który w drugiej serii zdeklasował rywali, wyrównując rekord skoczni Rukatunturi, należący do Stefana Krafta.

Powrót po 690 dniach

Wydarzeniem weekendu był powrót do rywalizacji w Pucharze Świata po 690 dniach Severina Freunda, który w sobotę był 29., a wczoraj zajął 31. miejsce. Niemiecki mistrz świata z 2015 r. i triumfator cyklu PŚ w sezonie 2014/15, w ostatnim czasie dwukrotnie doznał zerwania więzadeł w kolanie. Najpierw w styczniu 2017 r., a później latem ubiegłego roku, co wykluczyło go ze startu w tegorocznych igrzyskach w Pjongczangu. – Wróciłem do gry po 1,5 roku rehabilitacji. Jestem szczęśliwy, z powrotu do Pucharu Świata. Nie było mnie w tym miejscu bardzo długo i długo walczyłem, żeby móc tu być. Mój sobotni skok mógł być lepszy, ale najważniejsze, że wszystko jest w porządku. Jestem zadowolony – przekonywał Niemiec. Kolejne konkursy Pucharu Świata odbędą się w najbliższy weekend w Niżnym Tagile.

WYNIKI

Sobota: 1. R. Kobayashi (Japonia) 142,0 pkt (138,5 m), 2. K. Stoch (Polska) 139,9 (140,5), 3. P. Żyła (Polska) 135,0 (136,0), 4. D. Prevc (Słowenia) 133,6 (146,0), 5. K. Geiger (Niemcy) 133,5 (135,0), 6. W. Zografski (Bułgaria) 133,4 (140,0), … 11. J. Wolny (Polska) 126,7 (132,5), 20. S. Hula (Polska) 118,0 (133,5), 35. D. Kubacki (Polska) 105,0 (120,0), 53. M. Kot (Polska) 70,3 (106,0).

Niedziela: 1. R. Kobayashi (Japonia) 310,4 pkt (140 i 147,5 m), 2. A. Wellinger (Niemcy) 288,4 (136 i 145,5), 3. K. Stoch (Polska) 285,4 (136,5 i 144), 4. D. Prevc (Słowenia) 274,8 (136,5 i 142,5), 5. P. Żyła (Polska) 274 (133,5 i 139,5), 6. S. Leyhe (Niemcy) 268,9 (136,5 i 137,5), … 12. D. Kubacki (Polska) 254,5 (130 i 133), 13. J. Wolny (Polska) 254,2 (125,5 i 134), 44. S. Hula (Polska) 98,2 (112).

Klasyfikacja generalna PŚ: 1. R. Kobayashi 260 pkt, 2. K. Stoch 190, 3. P. Żyła 145, 4. S. Leyhe 135, 5. A. Wellinger 133, 6. K. Geiger 106, … 12. D. Kubacki 54, 13. J. Wolny 52, 33. S. Hula 11, 42. M. Kot 2.

Klasyfikacja Pucharu Narodów: 1. Polska 854 pkt, 2. Niemcy 830, 3. Japonia 560, 4. Austria 445, 5. Słowenia 384, 6. Rosja 225.

MARCIN JEŻOWSKI

 

Leave a Reply

Your email address will not be published.