
MIELEC. Mimo oporu części mieszkańców i presji mediów, kontrowersyjna inwestycja wydaje się być niezagrożona.
O planach budowy wieży widokowej, której zwieńczeniem ma być czterometrowa figura Maryi, mówi cała Polska. Mielec, chcąc nie chcąc, stał się obiektem kpin i żartów. Inwestycja ta, mimo oporu części mieszkańców, wydaje się być jednak niezagrożona. – Co mnie obchodzi, że są przeciwnicy czy zwolennicy. Budowa wieży jest w budżecie miasta i będzie szła do góry – zapowiada radny Józef Stala, inicjator przedsięwzięcia.
Wysoka na 20 m stalowa wieża widokowa ma stanąć na Górze Cyranowskiej i swoim wyglądem ma przypominać płonącą świecę. W tegorocznym budżecie miasta zapisano na ten cel 1,1 mln zł. Na szczycie wieży ma stanąć czterometrowa postać patronki miasta – Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Figura ma powstać ze środków z kwest i zbiórek. Budowla jest inicjatywą radnego PiS, Józefa Stali, który wnioskował o nią po raz pierwszy 6 lat temu.
Architekt: – To mój głos w dyskusji
Sęk w tym, że inwestycja ta wywołuje ogromne kontrowersje. Nie tylko w Mielcu. O wieży zdążyły już poinformować wszystkie mainstreamowe media. Ostatnio temat wyśmiały Fakty TVN.
Symbolem projektu stały się futurystyczne wizje wieży Michała Bartnickiego ze studia architektonicznego „Tynk Tank”. – Trafniejszym określeniem byłby „głos w dyskusji”, bo jednoznacznie mówi o celu, w jakim powstały te wizualizacje – zastrzega M. Bartnicki.
Radny Stala: – Co mnie to obchodzi?
Tymczasem w Mielcu rośnie opór wobec tego przedsięwzięcia. – Pomysł wieży jest niedorzeczny i inspirowany opacznie rozumianą religijnością jego głównego zwolennika – twierdzi Mikołaj Skrzypiec z Obywatelskiego Mielca. – Mam nadzieję, że do realizacji tej idei nigdy nie dojdzie. Uważam, że te pieniądze można sensowniej zagospodarować – dodaje.
Radny Stala rozwiewa jednak wszelkie wątpliwości. – Co mnie obchodzi, że są jacyś przeciwnicy czy zwolennicy tej inwestycji – oświadczył naciskany przez dziennikarzy. – Zadanie przegłosowała większość Rady Miasta. Wieża będzie więc szła do góry – zaznaczył.
Prezydent: – Nie doleję oliwy do ognia
Głos w sprawie wieży zabrał prezydent Daniel Kozdęba: – Kiedy zaczęliśmy o tym rozmawiać, w pełnej dyskrecji spotkałem się z jednym z hierarchów kościelnych – wspomina. – Poprosiłem go, żeby powiedział, jak się w tym temacie zachować, żebyśmy mieli dobre podejście do siebie. Powiedział, że jest za szerzeniem kultu, a nie za stawianiem pomników.
– Nie mam jednak najmniejszego zamiaru wypowiadać się jako prezydent i mówić, że jestem za takim czy innym rozwiązaniem, bo dolałbym tylko oliwy do ognia – zastrzegł. Osobiście wiele Matce Bożej zawdzięczam, ale przy całej tej sytuacji jestem zdania, że nie powinniśmy podnosić temperatury dyskusji. Dlatego mam apel do osób zainteresowanych, żeby się spotkali i o tym porozmawiali. Jak będzie trzeba, to udzielę im swego gabinetu.
Paweł Galek



7 Responses to "Wieża z Maryją „rozsławia” Mielec"