
POW. JAROSŁAWSKI. 20-letni Adrian P. zawlókł swoją byłą dziewczynę do samochodu i kilka godzin ją w nim dręczył.
Istny horror zgotował niespełna 18-letniej dziewczynie jej były chłopak – 20-letni Adrian P., mieszkaniec gminy Pawłosiów, który nie mogąc pogodzić się z rozstaniem z dziewczyną postanowił siłą zmusić ją do tego, żeby dała mu jeszcze jedną szansę. Zaciągnął byłą ukochaną do samochodu i wywiózł do Jarosławia, gdzie przez kilka godzin dręczył, próbując przemocą namówić 18-latkę do powrotu do niego. Młody mężczyzna, który ma już na koncie inne przestępstwa, w tym dotkliwe pobicie i napaść na policjanta, trafił do aresztu tymczasowego. Grozi mu kilkuletnie więzienie.
Do zdarzenia doszło w połowie sierpnia w jednej z miejscowości na terenie gminy Laszki. To właśnie tam 18-latka została siłą wciągnięta do samochodu, a następnie wywieziona przez Adriana P. do Jarosławia. W trakcie kilkugodzinnej gehenny, młoda kobieta była więziona w aucie i bita, a mężczyzna jej groził. Dręczenie miało jeden cel – zmuszenie nastolatki do powrotu do związku z oprawcą. Nie wiadomo, co ostatecznie skłoniło 20-latka do wypuszczenia wystraszonej kobiety z samochodu. Ta dopiero po kilku dniach zdecydowała się opowiedzieć policji o tym, co przeżyła. – Zgłoszenie zdarzenia na policję po kilku dniach wynikało ze strachu i obawy pokrzywdzonej przed sprawcą – mówi prok. Agnieszka Kaczorowska, prokurator rejonowy w Jarosławiu.
20-latek został zatrzymany i przedstawiono mu zarzuty pozbawienia wolności, zmuszania do określonego zachowania oraz pobicia. – Adrian P. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień przed prokuratorem – dodaje prok. Agnieszka Kaczorowska. – Pokrzywdzona doznała obrażeń ciała skutkujących rozstrojem zdrowia na okres poniżej dni siedmiu, tzw. lekkich.
Prowadzący tą sprawę prokurator zwrócił się do sądu o zastosowanie wobec 20-latka aresztu tymczasowego. Sąd Rejonowy w Jarosławiu przychylił się do wniosku, w wyniku czego mężczyzna spędzi w areszcie tymczasowym najbliższe 3 miesiące.
Adrian P., jak ujawniają śledczy, był już wcześniej na bakier z prawem – mężczyzna ma już na koncie inne przestępstwa. – Sprawca był uprzednio karany za czynną napaść na policjanta i kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości, a aktualnie toczy się w sądzie przeciwko niemu postępowanie o spowodowanie uszkodzenia ciała skutkującego rozstrojem zdrowia na okres powyżej siedmiu dni – mówi prokurator Kępka.
Za krzywdy wyrządzone młodej kobiecie Adrianowi P. grozi nawet 5 lat pozbawienia wolności.
Katarzyna Szczyrek



2 Responses to "Więził w samochodzie i bił, żeby… wróciła"