„Wilki” postraszyły Stal Rzeszów

Bohaterem ekipy z Krosna był Stanisław Burza (kask czerwony), który jako jedyny znalazł sposób na pokonanie 4-krotnego mistrza świata, Grega Hancocka (kask żółty). Fot. Marcin Jeżowski
Bohaterem ekipy z Krosna był Stanisław Burza (kask czerwony), który jako jedyny znalazł sposób na pokonanie 4-krotnego mistrza świata, Grega Hancocka (kask żółty). Fot. Marcin Jeżowski

ŻUŻEL. 2LŻ. Dramatyczne wydarzenia na torze w Krośnie. Nicklas Porsing przejechał po plecach Marcina Rempały.

Stal Rzeszów zgodnie z oczekiwania pokonała  w derbach Podkarpacia KSM Krosno. Mylił się jeden ten, kto przypuszczał, że niedzielny mecz będzie jednostronnym widowiskiem. Miejscowe „Wilki” mocno postawiły się faworyzowanym gościom z Rzeszowa, których wyższość ostatecznie musiały uznać dopiero po wyścigach nominowanych. Kibiców nie zawiódł ten, dla którego w głównej mierze przyszli na stadion kibice, czyli Greg Hancock. Amerykanin dotarł do Krosna prosto z Pragi, gdzie w sobotni wieczór startował w Grand Prix Czech. – Ale długi tor! – przyznał przed zawodami Hancock, który nigdy wcześniej nie miał okazji ścigać się na owalu przy ul. Legionów. Po serii początkowych remisów, które przerwało tylko młodzieżowe zwycięstwo Stali, szturm przepuściły „Wilki”, wygrywając podwójnie bieg 5. i po raz pierwszy tego popołudnia wychodząc na prowadzenie (16-14). Chwilę później miejscowi fani mieli jeszcze więcej okazji do radości, bowiem dość niespodziewanie Stanisław Burza ograł na dystansie samego Grega Hancocka. Pomógł mu w tym nieco pech Amerykanina, który na jednym z łuków zgubił „laczek”, bez którego kontynuował jazdę. Apetyty gospodarzy jeszcze bardziej rozbudziło zwycięstwo Ilji Czałowa, który po fantastycznej walce pokonał krajowego lidera Stali, Tomasza Jędrzejaka, który wczoraj boleśnie przekonał się o tym, że II liga to nie przelewki. To wszystko sprawiło, że krośnianie z biegu na bieg nabierali coraz to większego apetytu na zwycięstwo. Po 10 wyścigach górą nadal był KSM, a Stal nie mogła znaleźć sposobu na skuteczne zniwelowanie strat. Bardzo słabo spisywał się debiutujący w tym sezonie w jej barwach Maciej Kuciapa (w ostatnim biegu zastąpił go junior Arkadiusz Potoniec), punkty gubili także pozostali seniorzy „Żurawi”, co było tylko wodą na młyn dla coraz lepiej spisującej się drużyny z Krosna. W ekipie gości robiło się zatem nerwowo, a napięcie u wszystkich sięgnęło zenitu, gdy w 13. wyścigu na tor upadł Stanisław Burza, ostro atakowany przez Nicklasa Porsinga. Goście jechali wówczas na 4-2, ale sędzia był zmuszony przerwać wyścig i po analizie wideo, zdecydował się wykluczyć z powtórki krośnieńskiego zawodnika. W tej rzeszowianie triumfowali 5-1 i po dłuższej przerwie ponownie wyszli na prowadzenie (38-40). Chwilę później wynik mecz zszedł na drugi plan, po tym jak Marcin Rempała tuż przed wejściem w I łuk, wypuścił spod siebie motocykl. Po sunącym po torze zawodniku gospodarzy, przejechał nie mogący już nic zrobić w tym momencie Nicklas Porsing, po czym z całym impetem uderzył w bandę. Stadion zamarł. Na szczęście chwilę później Rempała wstał o własnych siłach, a kapitan Stali został odwieziony do szpitala z podejrzeniem złamania nogi i miednicy oraz licznych obrażeń wewnętrznych. Po ponad półgodzinnej przerwie zawody zostały wznowione, a w dwóch ostatnich wyścigach rzeszowianie nie wypuścili już zwycięstwa z rąk. Kilka godzin po meczu, nadeszły optymistyczne wiadomości z krośnieńskiego szpitala. Pierwsze badania wykluczyły bowiem złamania i urazy wewnętrzne u Nicklasa Porsinga i wszystko wskazuje na to, że dramatycznie wyglądający upadek, skończy się dla Duńczyka tylko mocnymi potłuczeniami.

KSM Krosno – STAL Rzeszów 42-48

KSM: 9. S. Burza 8 (2,3,3,w,d), 10. P. Hansen 3+2 (1*,1,0,1*), 11. M. Rempała 8+1 (1*,3,1,3,w), 12. J. Franc 10+1 (2,2*,2,1,3), 13. I. Czałow 10 (2,2,3,2,1), 14. K. Stec 0 (0,0,0), 15. K. Kiełbasa 3 (2,1,0)

STAL: 1. T. Jędrzejak 10 (3,1,2,2,2), 2. M. Kuciapa 1+1 (0,0,1*,-), 3. K. Baran 11+1 (3,1,2,3,2*), 4. N. Porsing 6+2 (0,3,1*,2*,u/-), 5. G. Hancock 14 (3,2,3,3,3), 6. A. Potoniec 5 (3,0,0,1,1), 7. A. Bieliński 1 (1,d,u).

NC: 69,81 – G. Hancock (4. bieg). Sędziował Tomasz Fiałkowski (Grudziądz). Widzów 5 tys.

 

 

3 Responses to "„Wilki” postraszyły Stal Rzeszów"

Leave a Reply

Your email address will not be published.