
MOROCHA�W, GM. ZAGA�RZ. A�eby dostaA� siA� do chorego, lekarz i ratownicy musieli prosiA� o pomoc bieszczadzki oddziaA� GOPR, ktA?ry przeprawiA� zaA�ogA� terenowymi pojazdami.
69-letni mieszkaniec Morochowa, gmina ZagA?rz, w ostatni weekend straciA� przytomnoA�A� i potrzebowaA� pilnej pomocy medycznej. Helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego zwykle wzywany w takich przypadkach nie mA?gA� wystartowaA�, bo byA�a noc. Wezwana karetka nie dojechaA�a, bo wieA� od reszty gminy oddziela rzeka, ratownikA?w do chorego dowieA?li wiA�c GOPR-owcy, jadA�c przez rzekA� w brA?d. Czy nastA�pnym razem zdA�A?A� na czas?
– Gdyby woda byA�a wyA?sza nie podjA�libyA�my ryzyka, bo nawet nasz duA?y samochA?d nurt mA?gA�by porwaA� – tA�umaczy Krzysztof Szczurek, naczelnik bieszczadzkiej grupy GOPR. Co wtedy? – Trzeba byA�oby iA�A� na nogach przez kA�adkA�, jak to robiliA�my niejednokrotnie. Pacjenta transportujemy wtedy na wA?zku alpejskim lub pulkach.
Tyle tylko, A?e to kilkukilometrowy kurs, wiA�c na pomoc mogA�oby byA� za pA?A?no.
Dla 34 mieszkaA�cA?w Morochowa jedynym A�A�cznikiem miA�dzy brzegami jest przeznaczona wyA�A�cznie dla pieszych podwieszana, chyboczA�ca siA�, blisko 100-letnia kA�adka. Latem, przy A�adnej pogodzie wiA�kszoA�A� przejeA?dA?a samochodami przez rzekA�, ale jest to bardzo ryzykowne. I nie zawsze siA� udaje. Czasem woda w nocy wzbierze i wtedy samochody sA� uwiA�zione, a ludzie pozbawieni komunikacji. Przez wiA�kszoA�A� roku mieszkaA�cy wiA�c zostawiajA� samochody po drugiej stronie kA�adki, a zakupy przewoA?A� przez kA�adkA� np. na taczkach czy innym sprzA�cie na kA?A�kach. Najgorzej jednak gdy ktoA� potrzebuje pomocy. Karetki juA? kilkukrotnie nie byA�y w stanie dotrzeA� do potrzebujA�cych. Rok temu jedna z rodzin musiaA�a zaA�adowaA� trumnA� ze zmarA�ym na wA?z i ciA�gnA�A� traktorem przez rzekA�.
MieszkaA�cy od a�zzawszea�? proszA� o most. Kolejne wA�adze obiecywaA�y pomA?c, ale prowizorka jak trwaA�a, tak trwa. Czy w koA�cu coA� siA� zmieni? – Mamy nadziejA�, A?e tak. W budA?ecie na ten rok zabezpieczyliA�my 400 tys. zA�. ZA�oA?yliA�my teA? wniosek o wsparcie a�zna budowA� kA�adki pieszo-jezdneja�? z ogA?lnej rezerwy budA?etowej. Na razie wniosek jest u pana marszaA�ka wojewA?dztwa, czeka na zaopiniowanie. JeA?eli uda siA� pozyskaA� te A�rodki, jeszcze w tym roku rozpoczniemy prace przy budowie mostu, ktA?rego kosztorys opiewa na 7 mln zA�. Nie ukrywamy teA?, ze staramy siA� o udroA?nienie drogi od strony Czaszyna. Przynajmniej na tyle, by mogA�y tamtA�dy dotrzeA� sA�uA?by ratownicze – mA?wi A?ukasz WoA?niczak, sekretarz miasta i gminy ZagA?rz.
Anna Moraniec



One Response to "Wioska odciA�ta od A�wiata"