Wirus głupoty w SLD

W środę media elektroniczne powielały wiadomość, że Sojusz Lewicy Demokratycznej chce, żeby rok 2013 był rokiem Edwarda Gierka. Sojusz zamierza w ten sposób hucznie uczcić przypadającą na 6 stycznia setną rocznicę urodzin I sekretarza Komitetu Centralnego PZPR.

– Będziemy odkłamywać tezę, że Gierek pozostawił nam w spadku rzekomo ogromne zadłużenie – mówił “Rzeczpospolitej” Krzysztof Gawkowski, sekretarz generalny Sojuszu. –  Chcemy też, żeby Sejm w styczniu przyjął uchwałę, że 2013 rok zostanie poświęcony Edwardowi Gierkowi – dodał. Drogi Panie Krzysztofie, ten pomysł mogę jedynie skomentować frazą Janka Pietrzaka: “Gdybym nie wiedział, że to głupota, to pomyślałbym, że prowokacja”. Trzeba mieć spore kłopoty z intelektem i trzeźwą oceną sytuacji w Polsce (może kac po sylwestrze?), aby fundować wyborcom takie “polityczne jasełka” w Sejmie.

Dla mnie Gierek, i owszem, jest postacią historyczną, ale nie bohaterem czy patriotą, żeby rady miast i gmin w całej Polsce nadawały jego imię ulicom. Towarzysz Edward skutecznie tłumił wolność intelektualną i religijną w naszym kraju, był wiernym wykonawcą poleceń Breżniewa. To za jego rządów brutalnie stłumiono w 1976 roku robotnicze protesty w Radomiu i Ursusie. To jego polityka doprowadziła do największego wybuchu niezadowolenia społecznego w 1980 r. Edwardowi Gierkowi można zapewne postawić mauzoleum. Ale na pewno nie w Polsce. I choć działacze SLD próbują przekonać Polaków, że Gierek był zwolennikiem wolności, pokazał nam zachodni styl życia, w sklepach lała się coca-cola, a palacze mieli marlboro codziennie, to ja twierdzę, że Edward Gierek i jego ekipa to najwięksi hamulcowi reform gospodarczych w PRL. I na pewno I sekretarz KC PZPR nie miał nic wspólnego z demokracją i wolnością. Byłem w krajach, w których na luzie można kupić colę i marlboro na ulicy za 2 dolary. To Libia i Egipt. Ich wodzowie też dużo bredzili o demokracji i wolności. Libijczycy i Egipcjanie nie dali się oszukać i obalili dyktatorów.

Dlatego dziwię się politykom SLD, że w dobie kryzysu, którego obawia się większość polskich rodzin, wyciągają z szafy trupa Gierka. Po co zajmować się słusznie minioną epoką, podczas gdy Polacy oczekują od Sejmu pakietu ustaw antykryzysowych, które pozwolą im godziwie żyć. Mam nadzieję, że wirus głupoty, który dopadł fanów SLD, szybko minie. I nie będzie potrzebny antybiotyk jak za rządów Gierka – płonące komitety.

PS Szczęśliwego Nowego Roku Państwu życzę. Broń Boże, żeby to nie był rok Gierka.

MARIUSZ WŁOCH

19 Responses to "Wirus głupoty w SLD"

Leave a Reply

Your email address will not be published.