Wisła coraz wyższa

Stan Wisły rośnie z minuty na minutę, ale do stanów alarmowych jest na szczęście jeszcze daleko. Fot. Bogdan Myśliwiec
Stan Wisły rośnie z minuty na minutę, ale do stanów alarmowych jest na szczęście jeszcze daleko. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Stan rzeki Wisły z każdym dniem jest coraz wyższy i osiągnął już stan ostrzegawczy.

Ostatni deszczowy tydzień kwietnia mocno podbił wskaźniki ostrzegające przed stanem wody Wisły. Na jej podkarpackim odcinku wszędzie przekroczony został stan ostrzegawczy. Do alarmowego jest na szczęście jednak daleko.

Nie panikujemy. Choć po spacerze nad Wisłę można mieć lekkie obawy, że rzeka, która siedem lat dwukrotnie przelała się przez tarnobrzeskie wały, ponowi swoje niszczycielskie dzieło. Do osiągnięcia jednak takiego stanu potrzeba by jeszcze wielu deszczowych dni. Na razie uspokajamy. Stan Wisły przekroczył stan ostrzegawczy, ten jednak dla Baranowa Sandomierskiego wyznaczony jest na poziomie 460 cm, a stan na 1 maja wynosił 486 cm. Przekroczenie wyniosło więc 26 cm.

Stan Wisły na kolejny pomiarowym odcinku w Sandomierzu wynosił natomiast 477, co stanowi przekroczenie o 57 cm – stan ostrzegawczy dla tego miejsca to 420 cm.

Dane te należy jednak szybko zestawić z informacją o wysokości stanów alarmowych. A ten dla Baranowa Sandomierskiego wynosi: 680 cm, a dla Sandomierza 610.

Wody w Wiśle jednak przybywa. W serwisie pogodowym Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, który publikuje pomiary z częstotliwością co 10 minut. Zainteresowanych stanem nie tylko Wisły, ale i innych rzek, które w naszym regionie podniosły po ostatnich deszczach swój stan odsyłamy do tego serwisu.

Przypomnijmy, że dwie wielkie powodzie, które nawiedziły północne Podkarpacie w 2010 roku rozpoczęły się właśnie od bardzo deszczowych dni. Wał w Koćmierzowie pękł 18 maja tamtego roku.

W Tarnobrzegu trwa obecnie podwyższanie wałów. Inwestycja jest pokłosiem tamtych wydarzeń, a jest współfinansowana z pieniędzy z Banku Światowego. Oby nie okazało się, że decyzje o podwyższeniu wałów nie przyszły za późno, a natura nie dała nam kolejnej nauczki.

mrok

Leave a Reply

Your email address will not be published.