
RZESZÓW. We wtorek w rejonie ul. Ciepłowniczej poziom wody Wisłoka osiągnął 435 cm i przekroczył próg ostrzegawczy o blisko metr. Niestety, w najbliższych dniach wciąż ma padać.
W ostatnich dniach na całym Podkarpaciu strażacy mieli pełne ręce roboty. Tylko w poniedziałek podjęli oni 650 interwencji w związku z podtopieniami. W Rzeszowie pod wodą znalazła się m.in. ul. Herbowa czy Wieniawskiego. W najbliższych dniach deszcz ciągle ma padać, dlatego rzeszowianie martwią się, czy podobnie jak w 2010 r. wyleje Wisłok? Wówczas pod wodą znalazł się m.in. parking przy hali Podpromie, Olszynki czy scena na Bulwarach.
Od kilku dni mieszkańcy południowej Polski, w tym także Podkarpacia, walczą z powodzią. Intensywne opady deszczu sprawiły, że w poniedziałek w Rzeszowie lokalne rzeki oraz strumyki nie były w stanie poradzić sobie z napływającą gwałtownie wodą. Efekt? Zalane posesje, piwnice, pokryte lustrem wody drogi i chodniki. Tragedia dotknęła mieszkańców m.in. ul. Herbowej, Robotniczej czy Wieniawskiego. Rzeszowianie z niepokojem obserwują wysoki stan wody w Wisłoku. W poniedziałek w rejonie ul. Ciepłowniczej poziom ten osiągnął 460 cm, a umowny próg ostrzegawczy to zaledwie 350 cm. Do progu alarmowego (485 cm) zabrakło więc niewiele.
We wtorek o godz. 11.30 stan wody w Wisłoku przy ul. Ciepłowniczej wskazywał na szczęście już „tylko” 435 cm, lecz mimo lekkiego spadku poziomu, zła wiadomość jest taka, że w kolejnych dniach wciąż padać ma deszcz. Co to oznacza? Że wody w Wisłoku może przybywać. Co ważne, Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał we wtorek 3., najwyższy stopień zagrożenia hydrologicznego dla Podkarpacia, m.in. w rejonie rzeki Wisłok.
Będzie powtórka z 2010 roku?
Rzeszowianie obawiają się wysokiej wody, bo pamiętają powódź miasta sprzed ponad 10 lat. 19 maja 2010 r. stan alarmowy na Wisłoku w mieście był już przekroczony o 2,5 m. Pod wodą znalazły się wówczas m.in. parking na hali Podpromie, Olszynki wraz z tamtejszymi terenami zielonymi, scena na Bulwarach czy zejście z pieszo-rowerowej kładki nad Wisłokiem w rejonie fontanny na Bulwarach. Wodę udało się całkowicie opanować dopiero po 3 tygodniach.
Kamil Lech




9 Responses to "Wisłok znowu wyleje?"