
RZESZÓW. Potrzeba ponad 100 mln złotych na drugi, najtrudniejszy etap inwestycji.
Planowana inwestycja jest przedłużeniem istniejącego już 700-metrowego odcinka drogi znajdującego się między skrzyżowaniem al. Rejtana z ul. Lwowską w kierunku północnym. Miejscy urzędnicy nie spoczywają na laurach i planują budowę kolejnej części Wisłokostrady. Jak twierdzą, jej budowa może potrwać nawet 5 lat.
Oddany do użytku w 2015 roku kilkusetmetrowy odcinek dwupasmowej drogi na razie stanowi dojazd do przyszłego targowiska. Miasto niebawem ogłosi przetarg na jego budowę.
Wybudowana za ponad 11 mln zł droga jest tylko częścią planowanego zadania. W drugim etapie budowy równolegle do niej powstaną dwa dodatkowe pasy. Największym wyzwaniem dla drogowców będzie wzmocnienie osuwiska w rejonie Kopca Konfederatów Barskich. Ale to nie wszystko. – Na przebiegu drogi znajdują się tory kolejowe, dlatego też konieczna będzie budowa w tym miejscu estakady – wyjaśniają miejscy urzędnicy. Po jej przejechaniu droga zejdzie do poziomu terenu i połączy się z ul. Ciepłowniczą nieopodal mostu Załęskiego.
Inwestycja będzie kosztowna i może pochłonąć ponad 100 mln zł. Najdroższa ma być estakada, która, jak twierdzą urzędnicy, może kosztować nawet około 80 mln zł. Miasto na ten cel będzie chciało pozyskać 85 procent unijnej dotacji.
af



11 Responses to "Wisłokostrada priorytetem drogowców"