TARNOBRZEG. Na największe lodowisko północnego Podkarpacia zawitały dzikie gęsi. Spodziewano się ich tu dopiero za kilka tygodni. Są też dzikie kaczki i łabędzie. Ekolodzy apelują, aby dokarmiać je bezpiecznymi dla nich ziarnami i otrębami, a nie resztkami pieczywa z ulepszaczami.
Przybyłe nad Jezioro Tarnobrzeskie stado dzikich gęsi liczy dobre ponad 100 sztuk i próbuje się zmieścić w kilku przeręblach pozostałych w tafli największego na północy województwa lodowiska. Ptaki te mają zwyczaj powrotu do Polski z ciepłych krajów w okolicy końca lutego, te jak widać nie mogły się jednak doczekać, aby wrócić w rodzinne strony i pojawiły się już teraz.
Niestety, ptaki przywitały bardzo niskie temperatury i brak spacerowiczów nad akwenem, który w okresie lata „okupują” tysiące wczasowiczów. Nasz fotoreporter Bogdan Myśliwiec, który od lat obserwuje i fotografuje ptaki zachęca, aby mimo mrozu udać się nad jezioro z workiem paszy przeznaczonej dla ptaków. – Mogą to być różnego rodzaju ziarna, albo płatki owsiane. Nie rzucajmy im resztek chleba, bo nie jest to wskazany dla nich pokarm – mówi Bogdan Myśliwiec.
Ptaki przybyłe nad jezioro wypatrują ludzi i przemieszczają się wzdłuż brzegu za tymi, którzy przyszli pospacerować po plaży. Nie zawiedźmy ich, nawet jeśli przybyły trochę przed czasem.
mrok
[print_gllr id=203368]


