
Sanocki szpital został wytypowana przez Górnośląskie Centrum Medyczne
w Katowicach-Ochojcu do przeprowadzenia badań klinicznych nad skutecznością działania amantadyny w procesie leczenia
pacjentów z ciężką postacią COVID-19. Fot. Martyna Sokołowska
Pierwsze oddziały w sanockim szpitalu, który od kilku miesięcy leczył wyłącznie pacjentów z koronawirusem, już działają.
W najbliższych dniach uruchomione zostaną kolejne. Badania nad amantadyną mają w sumie objąć 60 pacjentów i potrwają do końca kwietnia przyszłego roku.
– Wracamy do normalnej pracy – cieszy się Grzegorz Panek, dyrektor sanockiego szpitala. W pierwszej kolejności otwarty został oddział wewnętrzny i neurologiczny z pododdziałem udarowym. – Na obecną chwilę przyjmujemy pacjentów w stanie ostrym, z czasem chcemy też wznowić przyjęcia planowe – mówi dyrektor Panek.
W przyszłym tygodniu otwarty ma zostać także oddział chirurgii ogólnej z pododdziałem naczyniowym oraz chirurgii urazowo-ortopedycznej. – Takie są wstępne plany, ale wszystko zależy od tego, jak będzie wyglądała sytuacja epidemiczna i ilu będzie pacjentów hospitalizowanych w naszym szpitalu. Aby otworzyć „czysty” oddział, czyli wyłącznie dla pacjentów bez koronawirusa, liczba osób z COVID-19 hospitalizowanych w naszym szpitalu musi jeszcze się zmniejszyć – wyjaśnia dyrektor.
W środę, kiedy rozmawialiśmy z dyrektorem Pankiem, w sanockim szpitalu hospitalizowanych było 60 pacjentów z COVID-19, siedmiu wymagało leczenia za pomocą respiratora.
– Jest o niebo lepiej. jeszcze miesiąc temu w szpitalu mieliśmy ponad 220 pacjentów z koronawirusem, w tym ponad 30 pod respiratorami, było naprawdę ciężko – przyznaje nasz rozmówca.
Docelowo w planie jest uruchomienie wszystkich oddziałów z wyjątkiem zakaźnego i pulmonologii, które w dalszym ciągu mają służyć jako oddziały przeznaczone do leczenia pacjentów z COVID-19. Oba te oddziały znajdują się w sąsiednim budynku obok szpitala, transmisja koronawirusa będzie więc ograniczona do minimum.
Szpitalny Oddział Ratunkowy na razie funkcjonuje tak jak do tej pory; przyjmuje wyłącznie pacjentów w stanie zagrożenia życia. Pediatria działa w systemie hybrydowym.
Obie tabletki będą wyglądały tak samo
Sanocki szpital od października ubiegłego roku decyzją wojewody funkcjonował jako szpital jednoimienny, przeznaczony wyłącznie do leczenia pacjentów z potwierdzonym koronawirusem. Do Sanoka trafiały osoby ze średnim i ciężkim przebiegiem choroby z całego regionu.
Lecznica została wytypowana przez Górnośląskie Centrum Medyczne w Katowicach-Ochojcu do przeprowadzenia badań klinicznych nad skutecznością działania amantadyny w procesie leczenia pacjentów z ciężką postacią COVID-19.
Umowa między placówkami została już podpisana. – Zgodnie z umową mamy czas na przeprowadzenie badań do końca kwietnia przyszłego roku – mówi nam Grzegorz Panek. W badaniach udział weźmie w sumie 60 pacjentów: 30 poza standardowym leczeniem będzie przyjmowało amantadynę, pozostałych 30 będzie dostawało placebo. Ani lekarz, ani pacjent nie będą wiedzieć, jaka substancja jest im podawana. Obie tabletki będą wyglądały tak samo.
Badaniami, które obejmą w sumie 20 szpitali w Polsce, kieruje profesor Adam Barczyk, szef Oddziału Pneumonologii Górnośląskiego Centrum Medycznego oraz kierownik Katedry i Kliniki Pneumonologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Jak poinformował, w badaniu stosowany jest standard terapeutyczny opracowany we współpracy z pulmonologiem i pediatrą z Przemyśla, Włodzimierzem Bodnarem, który od miesięcy propaguje leczenie COVID-19 amantadyną. Przemyski lekarz twierdzi, że z powodzeniem stosuje tę substancję w leczeniu swoich pacjentów z objawami koronawirusa Sars-Cov-2. Amantadyna wykazuje działanie przeciwwirusowe, w przeszłości była powszechnie stosowana w leczeniu grypy. Doktor Włodzimierz Bodnar twierdzi, że dzięki tej właściwości może być skuteczna także w leczeniu COVID-19.
Martyna Sokołowska



One Response to "Wkrótce ruszają badania nad amantadyną"