Władza głucha na protesty

Mieszkańcy sołectw przewidzianych do wcielenia do Sanoka pojawili się przed
sesją, aby jeszcze
raz wyrazić swój sprzeciw wobec
planów miasta,
liczyli na rozmowę
z burmistrzem
Tomaszem
Matuszewskim,
ale do rozmowy
nie doszło, gdyż
gospodarz miasta
nie wyszedł
do protestujących.
Fot. Bartłomiej Abram

Nie pomogły protesty mieszkańców i apele wójta gminy Sanok o wycofanie się przez włodarzy Sanoka z pomysłu powiększenia miasta kosztem trzech sołectw z gminy. Miejscy radni poparli wniosek burmistrza i dali zielone światło dla kontynuowania działań związanych z powiększeniem miasta.

Początkowo projekt zakładał wcielenie do Sanoka łącznie dziesięciu miejscowości: dziewięciu z gminy Sanok i jednej z gminy Zagórz. Ostatecznie pod głosowanie radnych trafił projekt dotyczący przyłączenia do miasta trzech miejscowości z gminy Sanok: Trepczy, Zabłociec i Bykowiec.

Te miejscowości wskazali mieszkańcy

Jak tłumaczył podczas sesji burmistrz Sanoka Tomasz Matuszewski, miejscowości te zostały wybrane zgodnie z zapisami ustawy o samorządzie gminnym oraz w oparciu o wyniki głosowania w konsultacjach społecznych. Jak poinformował burmistrz, to właśnie te trzy miejscowości mieli najczęściej wskazać w ankiecie sanoczanie jako te, które jako pierwsze powinny zostać wcielone do miasta.
Burmistrz powołał się także na wyniki konsultacji, w których za powiększeniem Sanoka opowiedziały się dwie trzecie głosujących.

Wieś nie chce do miasta

W Sanoku do urn poszło niespełna cztery procent uprawnionych do głosowania. Inaczej było w gminie Sanok, gdzie frekwencja wyborcza wyniosła ponad 70 procent, a za pozostaniem w strukturach wsi głosowało 98 procent uprawnionych do głosowania.
Mieszkańcy wiosek od początku wyrażali swój sprzeciw wobec planów burmistrza, o których jak wielokrotnie podkreślali, dowiedzieli się z mediów. Organizowali protesty, podczas których artykułowali swoje wątpliwości, a obawiali się przede wszystkim wyższych podatków i opłat za wodę i odbiór śmieci oraz utraty funduszy sołeckich, dzięki którym mają pieniądze i wpływ na to, jakie inwestycje powstają w ich sołectwie.

Burmistrz nie wyszedł do ludzi

Mieszkańcy okolicznych wiosek sprzeciwiający się procedurze wcielenia ich w granice administracyjne Sanoka pojawili się także w czwartek przed budynkiem, w którym odbyła się sesja rady miasta. Z banerami i plakatami w rękach czekali na burmistrza Matuszewskiego, ale gospodarz miasta do nich nie wyszedł. – Do dzisiaj nie przedstawiono nam żadnych konkretnych propozycji. Zaczyna to przypominać republikę bananową, gdzie grupa osób podejmuje jakieś decyzje poza zainteresowanymi i stawia się ich przed faktem dokonanym – powiedział jeden z mieszkańców wsi Bykowce obecnych na czwartkowym proteście.
Protestujący jeszcze raz zaapelowali do włodarzy, aby uszanowali decyzję mieszkańców, którzy w konsultacjach społecznych wypowiedzieli się przeciwko wcielaniu ich miejscowości w granice administracyjne Sanoka. Apelowali też o wstrzymanie procedury ze względu na pandemię. – Odłóżmy to w czasie, spróbujmy dojść do porozumienia, które usatysfakcjonuje obie strony – mówiła obecna na proteście mieszkanka Trepczy.

Odrzucone wnioski

Głosowanie poprzedziła kilkugodzinna dyskusja, wszyscy radni przyznali, że poszerzenie granic miasta to nieunikniony i potrzebny proces, bez wątpienia mający pozytywny wpływ na jego rozwój, ale jak zwracała uwagę opozycja, nie można tego robić w atmosferze niedomówień, braku prawdziwego dialogu spowodowanego pandemią i konfliktów, jakie wytworzyły się wokół tej inicjatywy.
Radny Maciej Drwięga wystąpił z wnioskiem o odrzucenie projektu uchwały zakładającego wcielenie w granice administracyjne Sanoka sąsiednich miejscowości – Bykowiec, Trepczy i Zabłociec i odroczenie go do czasu opracowania szczegółowego planu zawierającego konkretne korzyści dla mieszkańców wynikające z przyłączenia ich sołectw do miasta.
Drugi wniosek złożył radny Sławomir Miklicz, który chciał, aby wcielenie każdej z planowanych miejscowości było głosowane osobno. Oba wnioski przepadły głosami radnych Prawa i Sprawiedliwości i Łączy nas Sanok.
Radni za powiększeniem miasta
Ostatecznie radni 12 głosami PiS i ŁnS opowiedzieli się za projektem uchwały dotyczącym kontynuowania prac nad procedurą poszerzenia miasta o trzy sąsiednie sołectwa. Burmistrz Tomasz Matuszewski nazwał przyjętą uchwałę „najważniejszą uchwałą w tej kadencji”. – Proponowana zmiana granic Sanoka spełnia przesłanki, o których mowa w ustawie o samorządzie gminnym i zapewnia zachowanie jednorodnego układu osadniczego i przestrzennego z uwzględnieniem więzi społecznych, gospodarczych, kulturalnych oraz infrastruktury społecznej i technicznej, a także umożliwia wykonywanie zadań publicznych – skomentował gospodarz Sanoka i dodał: – Proces poszerzenia granic miasta będzie w najbliższych dziesięcioleciach motorem dla zrównoważonego rozwoju miasta, które wsparte trzema dodatkowymi dzielnicami zapewni mieszkańcom tereny pod budownictwo jedno i wielorodzinne, stworzy możliwości rozwoju spółce komunalnej, co przełoży się na korzystne oddziaływanie na środowisko jak również na wysokość opłat za dostarczanie wody i odprowadzanie ścieków, otworzy się na S 19, zyska tereny inwestycyjne położone wzdłuż ciągów komunikacyjnych – podkreślił.
To nie koniec procedury, teraz burmistrz wystąpi w wnioskiem o opinię do uchwały do Wojewody Podkarpackiego, następnie sprawa trafi do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, a na końcu do Prezesa Rady Ministrów, który do końca lipca podejmie decyzję w sprawie ewentualnego poszerzenia granic Sanoka poprzez wcielenie do miasta sąsiednich sołectw.

Wójt: „To nie koniec sprawy”

Wójt gminy Sanok Anna Hałas nie kryła zaskoczenia wynikiem głosowania. – Bardzo zdziwiło mnie to głosowanie, bo 12 radnych głosowało za poszerzeniem granic miasta pomimo tego, że mieszkańcy naszej gminy we wszystkich miejscowościach wyrazili zdecydowaną negatywną opinię dotyczącą poszerzenia granic miasta i włączenia tych miejscowości do Sanoka – powiedziała wójt.
Podkreśliła, że uchwała rady miasta nie kończy procesu zmiany granic Sanoka. – Zgodnie z przepisami rada gminy musi teraz podjąć stosowną uchwałę z uzasadnieniem i zwrócimy się do pani wojewody, aby nie wydawała pozytywnej opinii co do uchwały rady miasta – powiedziała pani wójt.

Martyna Sokołowska

Leave a Reply

Your email address will not be published.