Woda bibliotece uroku doda

Fot. Jerzy Mielniczuk
Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Zbudowana głównie ze szkła i aluminium, nowiutka Biblioteka Międzyuczelniana otulona została wysokim metalowym parkanem.

Zza niego widać było tylko łyżkę koparki, a o tym, że maszyna dokopała się do jakiegoś pokładu, świadczyła wylewająca się spod płotu struga wody. Bo o wodę w tej interwencyjnej pracy poszło. Biblioteka kosztowała grubo ponad 20 mln zł, w czym duży sponsorski udział miała Unia. UE płaci, UE wymaga. To proste i każdy korzystający z pieniędzy unijnych wie, jak rygorystycznie sprawdza zgodność budowli z przyjętym projektem. Sęk w tym, że w trakcie inwestycji ktoś usunął oczko wodne sprzed drzwi głównych BM. Oczko w projekcie było i ktoś je zauważył przy rozliczaniu budowy. Zauważył w projekcie, bo w rzeczywistości go nie ma. Za kilka tygodni jednak będzie. Magistrat oczko buduje już „za swoje”, czyli 55 tys. zł., bo pieniądze na główną inwestycję rozeszły się co do grosza. Inwestycja zostanie jednak rozliczona, a wtedy placyk przed Biblioteką nabierze romantycznego charakteru, a i czytelnicy będą zadowoleni, bo zupełnie inaczej czyta się nad wodą, niż nad asfaltem.

jam

Leave a Reply

Your email address will not be published.