
PODKARPACIE. Sanepid nie czuwa nad czystością bakteriologiczną wody, ale ostrzega.
W miejskich fontannach, oprócz schłodzenia ciała, można się zarazić różnymi bakteriami, pasożytami, glonami, nabawić się grzybicy. Efektem takiej „ochłody” może być nawet zatrucie pokarmowe.
Z punktu widzenia sanitarno-epidemiologicznego korzystanie z miejskich fontann nie jest dobrym środkiem na szukanie wytchnienia w upalne dni. Nawet wdychanie oparów wody z nich może być groźne dla astmatyków, a o jakimkolwiek piciu, kąpaniu czy nawet ochlapywaniu się fontannową wodą nie powinno być mowy.
Pieczę nad fontannami sprawują urzędy miejskie
Sanepid, który bardzo sporadycznie bada miejskie fontanny, odnajduje tam liczne, groźne dla człowieka bakterie. Najczęściej są one pochodzenia zwierzęcego, bowiem ptakom czy bezpańskim psom i kotom fontanny służą za urokliwy wodopój, kąpielisko, często za toaletę.
– Pieczę nad fontannami sprawują urzędy miejskie, straż miejska ewentualnie policja – mówią w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Rzeszowie.
Kąpiel w miejskiej fontannie może być traktowane jako wykroczenie i kosztować nawet 250 złotych grzywny. Jadwiga Jabłońska, z-ca komendanta Straży Miejskiej w Rzeszowie, zapewnia, że nigdy nie stosowano kar za takie wykroczenia. Musiałoby dojść do ewidentnego zabrudzania wody czy niszczenia mienia. Chłodzenie się w fontannach miejskich skończy się najwyżej pouczeniem. Przyznaje jednak, że woda w takich zbiornikach może zawierać bakterie i nie zawsze kontakt z nią jest wskazany.
Anna Moraniec



One Response to "Woda w fontannach może być groźna dla zdrowia"